Share →

 

Autor: Kosmos

tengri

przeznaczenie – ekspedycyjny
ilość osób – 2waga – 3.4 kgwodoodporność – tropik 3000 mmwodoodporność podłoga – 10000 mm
ilość wejść – 2
stelaż – aluminium
szpilki – aluminium
materiał  –  poliester rip-stop
gwarancja – 3 lata
cena – 683 zł

wymiary:   

tengriw

–    wysokość 95 cm

–    szerokość 150 cm

–    szerokość sypialni 143 cm

–    długość 340 cm

–    długość sypialni 203 cm

–    szerokość wejścia głównego 60 cm

–    długość po spakowaniu ok. 55 cm

–    szerokość po spakowaniu ok. 17 cm

t1

    Firmy Marabut nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć przez moment miał styczność z namiotami i biwakowaniem w każdych okolicznościach przyrody. Jest ona liderem na naszym rynku wytwórców namiotów o znakomitej renomie a jej wyroby znalazły uznanie wśród wielu wypraw wysokogórskich, podczas których były testowane w ekstremalnych warunkach i ponoć sobie z nimi doskonale radziły.

 

t2

    Wyprawy wyprawami, wiatry i mrozy Himalajów również na bok ( u nas w kieleckim też czasem potrafi…, jak mawiają tubylcy ) i popatrzmy jak w naszych rodzimych warunkach sprawdza się jeden z ekspedycyjnych modeli, czyli Tengri.
    Czasem przychodzi taki moment, że stać nas na małe szaleństwo podczas zakupów naszego sprzęt wyprawowego i postanawiamy zainwestować w coś całkiem dobrego, aby mieć spokojniejszą głowę. Namiot należy do tych rzeczy ekwipunku, od której zależy komfort snu podczas biwaków w okresie letnim jak i również walka o przetrwanie srogą zimą gdzieś tam deko wyżej, dlatego powinien być dobrany odpowiednio do zastosowania i oceniany zgodnie z tym, do czego został stworzony.

 

t2

    Wspominam o tym, bo spotkałem się już z testem tego modelu jak i z licznymi wypowiedziami o pewnych wadach występujących jednak w warunkach, w producent nie dawał gwarancji, że nie wystąpią.
    Swój namiot użytkuję dwa lata, z racji tego, że nie mam drugiego porządnego na inne pory roku niż zimę, sam postanowiłem zabierać go na różne eskapady w czasie całego roku, jednak z tym wyjątkiem, że byłem świadomy swego posunięcia i wystąpienia pewnych niewygód podczas eksploatacji.
 

t3

    Miałem możliwość zamówienia go od producenta z rabatem 10% w kolorze oliwkowym, który to z niewiadomych przyczyn po jednym sezonie produkcyjnym zniknął nam z oczu a szkoda, bo było to wyśmienite połączenie koloru i przeznaczenia. Teraz pozostaje nam tylko barwa jaskrawo żółta, co zdecydowanie eliminuje rozbijanie w okresach letnich, bo wszelkie żyjątka uwielbiają eksponować się na tej barwie a i widoczność naszego obozowiska rozstawionego na terenie parku szybko wpada w oko strażnikowi, który tylko liczy na zbicie kiesy kosztem biednego turysty. Tengri to budowla dwu powłokowa z podwieszaną sypialnią za pomocą klamer. Podwieszenie następuje jeszcze u producenta, tak więc otrzymujemy namiot gotowy do rozłożenia. Konstrukcja wsparta na dwóch stelażach wykonanych z mocnego aluminium i połączonego w środku gumką, co pozwala na szybkie połączenie elementów. Stelaż wpychamy w siateczkowy  tunel, zakończony odblaskowym elementem pozwalającym na szybkie odszukanie namiotu w lesie, wracając z nocnego spaceru. Samo rozstawienie nie trwa dłużej niż 5 minut w dogodnych warunkach, bo wiadomo w zimie podczas wiatru przyjdzie nam troszeczkę powalczyć a i na przysypanie fartuchów także trzeba będzie trochę doliczyć.
 

t4

    Konstrukcję można postawić bez użycia szpilek wciskając tylko w końce masztów aluminiowe bolce. Jest to bardzo pozytywne rozwiązanie, bo pozwala nam jeszcze na dokonanie małej korekty podłoża, czy też przeniesienie namiotu w inne miejsce. Tengri jako porządny namiot ekspedycyjny posiada naturalnie fartuchy śnieżne podwijane i spinane paskami, wtedy, kiedy nie musimy z nich korzystać, czyli w warunkach bez śniegowych, lub dla poprawienia wentylacji. Wykonanie samego namiotu nie budzi najmniejszych obaw, wszystko jest porządnie obszyte i wykończone, po dwóch latach użytkowania nic się nie zniszczyło, nie rozdarło i wygląda praktycznie jak nowe.
 
t5
 
    Podłoga wyglądająca na kruchy wytwór w rzeczywistości jest bardzo mocna i konkretnie uszyta.  Dwa wejścia zdają egzamin, kiedy w jednym z przedsionków mamy już ustawiony plecak, lub nocne wyjście kiedy wzywa natura pozwala nam dobrać kierunek wiatru podczas opadów śniegu. Ja osobiście wykorzystuję fakt posiadania dwóch wejść dla zwiększenia wentylacji, robiąc często mały przeciąg śpiąc tylko przy zamkniętych moskitierach. Każde z dwóch wejść jest w nie zaopatrzone i otwierane oddzielnym zamkiem, wówczas poliestrowy materiał można zwinąć i spiąć rzepem znajdującym się przy podłodze, co pozwala na zachowanie porządku w środku. Zamki nie zacinają się i nie ma z nimi najmniejszych problemów podczas uciążliwej śnieżycy. Również wszystkie klamry pozostają w dużym porządku i całkowicie można zapomnieć o ich istnieniu.
    Dla zachowania jeszcze większego klaru mamy do dyspozycji dwie kieszonki umieszczone na bocznych ściankach na drobiazgi i jedną podwieszaną aby włożyć tam np. czołówkę. Dobrym patentem są dwa oczka umieszczone po przekątnej, do których można podwiesić linkę z rzeczami do podsuszenia. W  środku znajdujemy również rękaw po pobierania śniegu na przygotowanie wody, który fabrycznie jest zaszyty i wymaga rozdarcia. Potem możemy go ściągać. Na bocznych ściankach dostrzegamy wywietrzniki również ściągane na stopery. Pomysł może i fajny, lecz nie dający zwiększenia komfortu, ponieważ zawilgocenie nie zmniejsza się w dostrzegalny  sposób i w czasie dużej wilgotności i opadów deszczu musimy się liczyć z kondensacja pary, kiedy jesteśmy zamknięci na cztery spusty. W zimie natomiast będziemy mieli do czynienia ze szronem, ale nie należy tutaj wyolbrzymiać problemu, bo nie jest to namiot na letnie biwaki i ciepłe deszczyki lecz typowo zimowy, a zimą warunki nie będą nigdzie tak komfortowe, aby w namiocie było jak przy reklamie pewnych produktów „zawsze sucho – zawsze pewnie”. Do zamocowania namiotu otrzymujemy szpilki wykonane również z aluminium, dwa lata temu ja dostałem jeszcze zwykłe, stalowe, na których to wiele osób wieszało psy, że są ciężkie. Ciekawe co by mówiono gdyby były lżejsze a przez to mniej wytrzymałe, no w końcu coś kosztem czegoś.

t6

    Do eksploatacji w warunkach zimowych, dla których Tengri istnieje koniecznym będzie wymienienie szpilek tych stalowych i również tych aluminiowych na typowe w zastosowaniu wysokogórskim  śledzie aluminiowe, które osobiście załatwiłem sobie w jednym z niemieckich sklepów i które dają poczucie bezpieczeństwa rozbicia na dużym  wietrze i głębokim kopnym śniegu. Opisując wodoodporność, która jak podaje producent jest na poziomie 3000 mm tropik i 10000 mm podłoga nie ma się do czego przyczepić. Nigdy nie udało mi się zaobserwować miejsca, w którym namiot puściłby gram wody, dlatego rozwodzenie się nad ilościami padającego z nieba deszczu, śniegu i ilości godzin w nich rozbitych nie zmieni tu faktu, że wodoodporność jest tutaj na najwyższym poziomie.
    Wymiary namiotu są zastosowane do warunków w jakich będzie on eksploatowany i rozstawiany. Nie ma się co łudzić na jakikolwiek komfort w czasie przebywania w środku, nie mówiąc o przygotowywaniu posiłków czy przebieraniu. Osoby o wzroście powyżej 180 cm mogą śmiało podczas zakupu nie brać tego modelu pod uwagę, wyżej wymienione czynności byłyby tylko dla nich istną męką.
 
t7
 
     Kupując go brałem tylko pod uwagę upchanie w nim swojej osoby i nieco dużego plecaka, w którym muszę mieć wszystko, co potrzebne na dłuższą wędrówkę, więc osobiście odczuwam komfort. Przedsionki również nie są raczej przystosowane na przechowanie dwóch średnich wielkością plecaków w optymalnym położeniu pozwalającym na komfortowe użytkowanie. Kto myśli, że nabierze masę rzeczy na wyjazd i będzie współmieszkał z kompanem a do tego będzie mógł do woli mieć wolnej przestrzeni dla siebie, jest w błędzie.


Podsumowanie

    Tengri to typowy namiot ekspedycyjny stworzony do użytkowania w ekstremalnie ciężkich warunkach zimowych a nie domek dla dwójki rozkapryszonych wielkomiejskich państwa do rozbicia w lesie nad jeziorem. Do pewnych jego właściwości jak wysokość, niewielkie przedsionki, długość sypialni trzeba się przyzwyczaić jeżeli mamy go swobodnie i bez utyskiwań użytkować. Również budowa wejść  nie została przewidziana do użytkowania letniego i podczas deszczu kiedy chcemy wyjść na zewnątrz czeka na nas mała kąpiel ze strzepywanych kropel z tropiku. Jednak kiedy będziemy czynili to delikatnie doprowadzimy do minimalizacji zmoczenia. Jeżeli będziemy mieli już to za sobą, to dostrzeżemy wysokiej klasy namiot za niewielką cenę jak za taki produkt. Docenimy w nim dużą wodoodporność, wielką wytrzymałość materiałów, niezawodność i z lekceważeniem będziemy mogli również spojrzeć na podmuchy wiatru, podczas którego przy zastosowaniu odpowiednich śledzi czeka nas spokojny sen i brak bojaźni o naruszenie konstrukcji. Po spakowaniu nie będziemy mieli pod ręką wielkiego wora, tylko rozsądny pakunek w nieprzemakalnym i bardzo wytrzymałym pokrowcu, który spokojnie przytroczymy do boku większości plecaków wyposażonych w odpowiednio długi trok. Samo pakowanie do pokrowca również nie zajmuje zbyt długiego czasu i po dopracowaniu optymalnej bryły spokojnie wepchniemy namiot za pierwszym podejściem, co niekiedy w przypadku innych modeli wymaga pewnej gimnastyki a jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwaga niekorzystne warunki, to szczegół ten objawi nam się jako wielka zaleta. Dla zwiększenia komfortu snu w zimowej scenerii i zachowania większej izolacji warto dokupić specjalną płachtę pod podłogę sprzedawaną również w firmie Marabut za ok. 50 złotych. Płachty te są dopasowane do poszczególnych modeli. Przy jej dodatkowym zastosowaniu nie musimy już więcej zwracać uwagi podczas rozstawiania na kawałki ostrych kamieni. Jeżeli odejmiemy wszystkie mankamenty występujące podczas użytkowania letniego, to śmiało można polecić ten model jako jeden z najlepszych naszej rodzimej produkcji wśród modeli ekspedycyjnych i jako dobrą alternatywę dla produktów zagranicznych będących często poza zasięgiem naszych kieszeni.

 


* dane oraz piktogramy pobrane ze strony: marabut

** jeśli chcesz podyskutować o tym artykule zapraszamy

Dodaj komentarz