Share →
 Przez długi okres czasu posiadałem namiot tunelowy Marabut Haiti, który na tyle drażniąco sprawował się jak dla mnie, szczególnie jeśli idzie o wyprawy zimowe, że nastąpił czas, gdy należało zainwestować w sprzęt stworzony właśnie moim wymaganiom z położeniem nacisku na funkcjonalność a nie wygodę. Zainwestowałem 849 zł w Marabuta Baltoro z opcją z dodatkowymi fartuchami przeciwśnieżnymi oraz plandeką pod podłogę.

 
Przez długi okres czasu posiadałem namiot tunelowy Marabut Haiti, który na tyle drażniąco sprawował się jak dla mnie, szczególnie jeśli idzie o wyprawy zimowe, że nastąpił czas, gdy należało zainwestować w sprzęt stworzony właśnie moim wymaganiom z położeniem nacisku na funkcjonalność a nie wygodę. Zainwestowałem 849 zł w Marabuta Baltoro z opcją z dodatkowymi fartuchami przeciwśnieżnymi oraz plandeką pod podłogę. Oczywiście pisanie testu, po zaledwie parokrotnym użytkowaniu nie wchodzi w grę, ale nazwijmy tenże mój opis dłuższą recenzją.
 
 
 
01
 
 
 
 
 

Dane techniczne:
• namiot dwuosobowy
• waga: 3,6 kg
• tropik: Poliester Rip-Stop/ 3000 mm H2O
• podłoga: Politarp PE/ 3000mm H2O
• stelaż: aluminium, średnica 9,5 mm
• szpilki: aluminium

02

    Przez długi okres czasu posiadałem namiot tunelowy Marabut Haiti, który na tyle drażniąco sprawował się jak dla mnie, szczególnie jeśli idzie o wyprawy zimowe, że nastąpił czas, gdy należało zainwestować w sprzęt stworzony właśnie moim wymaganiom z położeniem nacisku na funkcjonjalność a nie wygodę. Zainswestowałem 849 zł w Marabuta Baltror z opcją z dodatkowymi fartuchami przeciwśnieżnymi oraz plandeką pod podłogę. Oczywiście pisanie testu, po zaledwie parokrotnym użytkowaniu nie wchodzi w grę, ale nazwijmy tenże mój opis dłuższą recenzją.

Tropik i maszty

Tropik został wykonany Poliesteru Rip-Stop o zwiększonej odporności na działanie promieni UV, a kolor obecnie obowiązujący, to zielony.

1
     Został on solidnie wykonany i nie ma tu do czynienia z żadnymi niteczkami latającymi ani żadnymi innymi cudami. Zamki pokryte są patką, która szczelnie chroni je przed deszczem ale sama nie stwarza również żadnych problemów typu wcinanie się w zamek. ogólnie tropik posiada 6 odciągów górnych- na każdym maszcie, plus dwa po ścianach bocznych, oraz 5 dolnych tzw śledziowych- dwa na wejściu głównym, jeden na wejściu tylnym, dwa na ścianach bocznych. zbędne jest oczywiście użytkowanie odciągów górnych przy masztach, no i co trzeba podkreślić, namiot stoi bez żadnych odciągów.
2

    Zastosowane w tym modelu maszty są aluminiowe i mają średnicę 9,5 mm. jak do tej pory zarówno przy temperaturze ostro ujemnej jak i dodatniej nie było z nimi żadnych kłopotów. ogólnym problemem jest to, że nie są zabezpieczone na końcach, co skutkuje tym, że podczas składania i rozkładania, wciska się do nich piach czy ziemia. także należy pamiętać, aby podczas rozkładania namiotu oczyścić maszty. korytarze przez które wprowadza się maszty są wykonane z mocnej siatki na której umieszczone są odblaski uświadamiające idącego, że może potknąć się o namiot czy to o linki. w miejscu skrzyżowania się masztów mamy przyczepiony plastykowy łącznik, który zszczepia oba stelaże. jednak w przypadku gdy pogoda jest bezwietrzna nie używałbym ich, ponieważdość ciężko go potem wypiąć.

Przedsionki

    Namiot ten posiada dwa wejścia a co za tym idzie dwa przedsionki. Jeden z nich, większy- nazwijmy go przednim, jest na tyle duży,
3

4

że mieszczą się w nim dwa położone na sobie plecaki plus buty i inne bzdety. tylny przedsionek,

5
jest tzw mikroprzedsionkiem i może nam służyć co najwyżej położeniu jakiś drobnych rzeczy, ale najlepiej to po prostu pozostawić go sobie do wychodzenia po zawaleniu przedniego. w Przedsionkach tych nie ma możliwości przykucnięcia a co za tym idzie odpada tu możliwość jakiś konstruktywnych działań typu gotowanie.

Sypialnia

    Zacznijmy może od wejść. drzwi składają się z dwóch części- materiałowych oraz moskitiery. wyposażone są w dwa zamki- jeden służący odpinaniu samej moskitiery, natomiast drugi całości. same drzwi otwierają się w dół, a jeśli chcemy się ich całkowicie pozbyć, to pod nimi, od strony wewnętrznej sypialni, znajdują się schowki na nie zapinane na rzepy. nic nam się wtedy nie pląta pod nogami i spokojnie możemy sobie działać w środku. sama sypialnia to całkiem zgrabne pomieszczenie w którego centrum można przy moim wzroście 176cm dość swobodnie posiedzieć i np. pogotować.

6

po bokach znajdują się na ok 3/4 powierzchni kieszonki w których możemy pochować jakieś drobiazgi. na górze między ściankami mamy do dyspozycji półeczkę, która jednak jest na tyle mała, że niewarto zawracać sobie jej istnieniem zbytnio głowy.
7

w końcu w rozsądny sposób rozwiązano zaczepy sypialni do tropiku i nie mam teraz już problemów z samoistnym odczepianiem się i łamaniem ich, jak to bywało w przypadku Haiti.
8
jeśli chodzi o wielkość samej powierzchni do spania, to jest ona na tyle komfortowa, że dwóch facetów plus plecaki po bokach może się spokojnie w niej wyspać. po wrzuceniu plecaków do przedsionka, mamy naprawdę sporo miejsca do dyspozycji.

Podłoga

Podłoga została wykonana z POLITARP PE o wodoszczelności 3000mm H2O. ogólnie nie sprawia wrażenia zbyt mocnej i trwałej stąd też moja decyzja o zakupieniu pod nią dodatkowej plandeki i to radziłbym mimo wszystko każdemu, ponieważ jest to część, którą naprawdę łątwo szybko zniszczyć, a tak mamy dodatkową ochronę. jak do tej pory rozkładałem namiot zawsze na tej plandece i tak też zawsze będę postępował dzięki czemu prócz samego zabezpieczenia podłogi, uzyskam lepszą izolację od zimna dającego czadu od podłoża.

Fartuchy przeciwśnieżne, szpilki, szpileczki

Poruszam ten problem ponieważ jest tu dla mnie kilka istotnych punktów, które uważam należałoby jednak wymienić. Mianowicie sznurki, które je wiążą mogłyby być szersze, albo można by było zastosować tu opcję rzepów, ponieważ na tę chwilę wyślizgują się one po zwinięciu. Bez problemu daje się połączyć ze sobą na szpilkę fartuchy idące z boków z tymi, które znajdują się przy tylnej absydzie, jednak nie jest to możliwe aby takie połączenie fartuchów bocznych nastąpiło z fartuchami przy absydzie przedniej i w tym momencie zwiększa się liczba potrzebnych szpilek o 2. od razu nasuwa się też pytanie czy konieczne jest „przybijanie” fartuchów- na moje nie, ale podaję taką informację, gdyby ktoś koniecznie chciał to zrobić.
9

Najlepszym rozwiązaniem jak na razie dla rozwijających się fartuchów jest ich porządne zrolowanie, jednak i czasem również i w takim wypadku, potrafią się rozwinąć.
Ilość szpilek oferowanych w komplecie jest idealna właśnie do rozłożenia i naciągnięcia całego namiotu, ale na przybicie fartuchów jednak ich już nie styka. Producent oferuje nam zwykłe proste szpilki i sprawują się one dobrze na ziemi, natomiast w przypadku śniegu i grzązkiego piachu stają się one po prostu bezużyteczne i siłą rzeczy, biwakując w takich warunkach należy się zaopatrzyć w cuda z globe`a albo tak jak zrobił Kardi – samoróbki z alu kątowników o długości ok 20 cm.
Użytkowanie

W przypadku obozowania w zimie, uważam, że mimo krótkiego okresu w jakim miałem go ookazję przetestować, bo zaledwie jednej nocy, sprawił się jak należy. oczywiście można było z rana uświadczyć kondesnację pary wodnej w postaci szronu, jednak jest to sprawa jak najbardziej naturalna. Wiatrowi, który wtedy szalał, Baltoro również nie uległ.
10
Przy temp ok 2/3 st. C i rozwiniętych fartuchach dość mocno osiadła para po wewn. stronie tropiku. dodatkowym minusem było to, że ogólnie namiot stał niecałe 5 m od jeziora, stąd też bardzo długi czas schnięcia.

Jeśli idzie o samą wentylację, to dzięki dwóm wejściom można naprawdę pokombinować, natomiast w przypadku deszczowej pogody, mamy do działania dwa wywietrzniki w postaci daszka, które w zależności od potrzeby możemy otworzyć dzięki sztywnej części tropiku albo też zamknąć dociskajać właśnie nasz „wentylator” do tropiku, który tam pozostanie zaczepiając się o rzep umieszczony na odpwoiedniej wysokości. filozofii wielkiej tu nie ma i nie trza kombinować jak w przypadku Tengri.

11
coraz bardziej zastanawia mnie wychodzenie z namiotu podczas ulewy- chyba wyjściem, które należy wtedy stosować, to wyjście od strony mniejszej absydy z pojedynczym zamkiem- jedyne rozwiązania jakie widzę, to wychodznie, że tak napiszę „na małego” czyli poddbnie jak się za przeproszeniem wyciąga małego do siusiania: rozpinam zamek, wychylam głowę, wyjmuję resztę i to tak by nie rozchylać zbytnio namiotu ( w sensie spodni), wychodzę, siusiam i wracam tyłem, na zewnątrz zdejmując kapturek (w sensie kurtkę), zapinam zamek. kto widziałby inną opcję tego proszę o rady ❗

Podsumowanie

uważam, że dokonałem dobrego zakupu i myślę, że ponownie nie zawiodę się na marabucie, tym bardziej, że tym razem namiot dopasowałem zdecydowanie do swoich potrzeb i warunków w jakich będę z niego korzystał. dość krótki czas jeszcze na podanie plusów i minusów Baltoro, ale recenzja ta z czasem zostanie o nie na pewno uzupełniona.

12
13
 

 

* dane oraz piktogramy pobrane ze strony: http://www.namioty.pl/?d=focus,3

** zapraszamy do dyskusji na forum w wątku: [Namioty ekspedycyjne] Marabut Baltoro

Dodaj komentarz