Share →

Wstepnie

Jeszcze na Paklenicy zaplanowalismy wypad na wspinanie zimowe . Czy to mikst czy lodospady niewazne , wazne zeby sezon zimowy ot tak nie przelecial nam kolo nosa  . Niestety jako , ze nie mam sie z kim wspinac w PL czas wyjazdw wyznaczany  jest urlopem kumpla ktory na codzien stacjonuje w Dani . Niestety jak nie udalo nam sie trafic z pogoda w Paklenicy tak tez nie do konca udalo sie i tym razem , ale o tym miedzyczasie…Niedziela 24.01.

Docieramy do schroniska na Lysej Polanie , okazuje sie ze jestesmy jedynymi goscmi , wszyscy juz opuscili doline . Wieczor uplywa na przygotowaniu planu dzialania , opowiesciach natury polityczno –rozrywkowej , oraz popijaniu zoladkowej  :P

Poniedzialek 25.01

Sprawdzajac pogode wieczorem wiemy ze do wtorku powinny byc jako takie warunki  ( w nocy mroz w dzien powyzej 0 ) w srode zas ma juz przyjsc ocieplenie na calego  . Plan zaklada wiec wspinanie do oporu . Startujemy ok 9 w plane majac lodospad Mrozka i Adin Usmev

schronisko na Lysej Polanie

 

no i MY  ;D

Na podejsciu pod Mrozka widzimy pierwszy zespol , jak sie pozniej okazjuje to Maciek Ciesielski z kursantami  ( ew z klientami ) , takze cierpliwie czekamy , miedzyczasie sprawdzajac warunki na Adin Usmev . Mrozek jest wylany dosc dobrze( choc bywalem tu w duzo lepszych warunkach )

Lodospad Mrozkov z okolic wiaty

No nic , po Mrozku zastanowimy sie co dalej , przychodzi wreszcie nasza kolej .

Przygotowania
Pierwszy wyciag

Z Mrozkiem poszlo szybko i sprawnie . Wspinania dla niewtajemniczonych jest tam dwa wyciagi , stanowisko znajdujemy zarowno po lewej stronie (petle , mailon ) jak i po prawej na tej samej wysokosci tylko schowane za kurtyna lodu . Z drugiego wyciagu zjazd z drzewa (petle  ) majac 60 m spokojnie zjezdzamy do podstawy lodospadu .

Z Adinem poszlo o wiele gorzej .  Na pierwszym wyciagu wkrecilismy tylko dwie sruby i  to tak po moze 7 cm , takze bylo lekko malo komfortowo . Drugi wyciag poszedl juz bez problemow choc w strugach padajacego deszczu . Dwa zjazdy i  w swietle czolowek wrocilismy do schroniska , zmoczeni choc zadowoleni iz mimo niesprzyjajacych warunkow lodowo – pogodowych udalo sie skonczyc owy lod bez kraksy ….

Adin Usmev start w pierwszy wyciag


Wtorek 26.01

Niestety front przyspieszyl i juz rano temperatura byla powyzej zera , nie wrozylo to komfortowego wspinu niemniej dzis plan Kaskady – Oczy Pelne Lodu . Plan zakladal odnalezenie lodospadu jak najszybciej jako ze juz raz nasze poszukiwania okazaly sie nieskuteczne  . W ramach podpowiedzi nie szukamy sciezek wydeptanych przez innych , gdyz takowe wlasnie slady  wyprowadzily nas wczesniej w maliny  ;D szukamy tego ..


Dokladnie przy tym slupku lodospady znajduja sie po naszej lewej stronie , zas sciezka zaczyna sie ok 5 metrow wczesniej . Podchodzimy miedzy drzewami , ew jak jest wiecej sniegu korytem splywajacego tam potoku . Po nastu minutach są  ;D
Kaskady widziane z podejscia

Pierwszy wyciag zaczyna sie niestety niewspinalnym terenem , delikatna polewka na skale , brak mozliwosci sensownej asekuracji psuje nam humory   :-[ , obchodzimy to miejsce lewa strona pakujac sie przy okazji w niefajny teren z ktorego musimy trawersowac w strone lodospadu

trawers w lodospad ok 15 metrow powyzej faktycznego startu drogi
i dalej w gore , lod miejscami slaby ale nie jest tak zle
2 wyciag
2 wyciag
2 wyciag

 

poczatek 3 wyciagu

 

wodo-lodospad na 3 wyciagu

O ile pierwszy i drugi wyciag mimo slabych warunkow nie przysporzyl nam nieprzyjemnosci , tak trzeci juz i owszem  ;D , idac na drugiego lina ladnie zbierala mi wode ktora lala mi sie po spodniach , a ze wpadlem na pomysl wspinac sie w softshelowych tak w mig bylem caly mokry . Oczy Pelne Lodu juz nie wchodzily w gre z racji poznej pory jak i slabych warunkow na poczatku lodu tuz nad spitem , wiec jak najszybciej chcialismy dostac sie w dol . Z kaskad zjezdzamy dwoma zjazdami , z gornego stanowiska z petli – z posredniego z pancernego stanu do podstawy lodospadu .

w zjezdzie

Pozostaje jeszcze tylko malo przyjemne zejscie  , i wreszcie meldujemy sie na dole

odwilz na calegocali i zdrowi to najwazniejsze , wiec i zlosc na naturalny prysznic przeszla nam blyskawicznie   ;D ;D ;D

pelne zadowolenie

 

w glab doliny

Wracajac wiemy juz , ze w srode wracamy . Jak to w zyciu bywa , kiedy urlop musi byc kiedy musi nie zawsze trafimy na konkretne warunki . Mialo byc 4 dni wspinania (zarazem 4 dniowa relacja) tym razem skonczylo sie tylko na dwoch . Niemniej udalo sie wycisnac tyle , ze mimo niedosytu wracamy zadowoleni . Na Oczy Pelne Lodu , Mala Tisovke  (robilismy kiedys tam  ) , Ukryty Lod – jeszcze wrocimy , moze nawet w tym roku  ;D ;D ;D

p.s tym ktorzy dotarli do konca serdecznie dziekuje , to pierwsza relacja wiec pewnie ma sporo bledow ktore przy nastepnej zostana korygowane  8)

Tagged with →