Share →

Autor: Kosmos

GOEXTREME Extreme 1500

<> • materiał zewnętrzny: Micro Polyamide
• materiał wewnętrzny: Micro Polyamide Weight: 45g/m2
• puch: 1500g gęsi 95/5 CUI +700
• praktyczna kieszeń wewnątrz śpiwora zapianana na suwak
• kołnierz termiczny ze ściągaczem
• kaptur z regulacją
• suwak z lewej strony
• podwójny suwak góra-dół firmy YKK
• podwójna listwa termiczna zabezpieczająca zamek przed utratą ciepła
• wieszaki do suszenia
• worek kompresyjny
• brak miejsc szytych na wylot – jednolita izolacja termiczna
• anatomiczny kształt śpiwora gwarantujący minimalną utratę ciepła
• kształt komór: podwójne H
• extremum temp: -40oC
• komfort temp: -28oC
• waga puchu: 1500g
• waga całkowita: 2100g
• rozmiary: 180cm, 195 cm
• dostępne kolory: czarny, granatowy, burgund, oliwka, niebieski, pomarańczowy, wrzosowy, żółty, złoty
cena 1299 zł  


Trochę sporo tych danych technicznych, no a dla potencjalnego klienta jeszcze więcej dni na chlebie i margarynie jeżeli już uzbiera taką kwotkę. Powyższy śpiwór miałem obiecany przez producenta zanim jeszcze trafił do sprzedaży i zarazem zanim trafił do mnie obiecałem, że zrobię obiektywny test tego produktu i zamieszczę go na NGT.pl. Z racji tego, że powstało nowe forum a myślę, że będzie one bardziej perspektywiczne pozwolę sobie na zamieszczenie kilku słówek poniżej, pomimo tego, iż powstał już test porównawczy dwóch gramatur śpiworów puchowych, jednak nie został on zaktualizowany o nowe spostrzeżenia. Pierwsze wrażenia wizualne jak to nowej rzeczy raczej nie wzbudzają wielu zastrzeżeń a i zachwytu trzeba czasem zaoszczędzić, aby nie okazał się on potem zbyt pochopny. Moją uwagę przykuła wielkość po jego rozpakowaniu, bez słowa przesady mogę śmiało napisać, że zajmuje on ¼ objętości mojego Tengri, jednak świetnie się kompresuje podczas transportu i wchodzi w poprzek plecaka …100L zajmując ok. 20L przestrzeni.

Worek, kompresyjny, który otrzymałem do swego modelu jest zaopatrzony w dwa paski pionowe i dwa poziome w przeciwieństwie do worków, które mają przy swoich modelach np. Chróst, Hammet i Kardi, przez to mam większą możliwość kompresji. Worek wytrzymały, nic się nie pruje i raczej całkowicie podatny na przemakanie, dlatego zawsze chroniony grubą folią w plecaku. Sam śpiwór dobrze i starannie uszyty, bez wystających nitek, z dobrym kapturem ściąganym na stoper z delikatnie przydługi sznurkiem, również przy kołnierzu, do którego nie mam zastrzeżeń. Sznurek lepiej skrócić, aby nie był powodem samobójstwa. Listwa termiczna trochę mało dopracowana, powinna mieć jeszcze rzepy, które przytrzymywałyby ją zawsze przy zamku, bo podczas kręcenia się w nocy czujemy jak w pewnym momencie zaczyna nam delikatnie ciągnąć od zamka. Materiał wewnętrzny bez problemów, puch nie ma skłonności do wyłażenia w ilości większej niż jest to jego udziałem we wszystkich wyrobach puchowych a i estetyka oraz komfort dotyku jest ok. W środku jak w wielu innych modelach mamy do dyspozycji kieszonkę na drobiazgi zapinaną na zamek. Materiał zewnętrzny podczas pierwszych oględzin wydawał się na powstrzymujący w miarę rozsądnie wilgoć z dala od wypełnienia, choć jak się później okazało bardzo istotny był poziom wilgotności powietrza. Zamek bez zastrzeżeń, rozpinany z jednej strony do połowy długości, czyli tyle, ile trzeba, aby swobodnie wejść i wyjść, dwukierunkowy.
Dzięki dość mroźnej zimie mogłem pozwolić sobie na kilka noclegów również koło domu, aby przed pobytem pod namiotem w górach niczym mnie nie zaskoczył, a dzięki czemu również mogłem zabrać się z termometrem dla dokładnego pomiaru temperatur i dowolnie izolować podłoże. Poniżej kilka spostrzeżeń z pierwszych noclegów.

Nocleg pierwszy:
• temp. minus 11
• karrimata alu 12 mm
• bez namiotu
• bielizna Power Dry
• wiatr słaby
• organizm wypoczęty
• wilgotność niska

Po niecałej godzinie spania bez kaptura w kominiarce i bez zapiętego kołnierza temperatura zbyt wysoka. Do samego rana śpiwór był rozpięty na całej długości.

Nocleg drugi:

• temp. minus 19
• karrimata alu12 mm
• bez namiotu
• bielizna Power Dry
• bezwietrznie
• organizm wypoczęty
• wilgotnośc niska

Spostrzeżenia podobne jak wyżej. Nie było potrzeby zakładania kaptura na kominiarkę, ani zapinania kołnierz, tylko zamek śpiworka popuszczony delikatnie a nad ranem zapięty do końca.

Nocleg trzeci:
• temp.minus 24
• płachta namiotowa
• na nią położona karrimata alu 12 mm
• bez namiotu
• bielizna Power Dry
• wiatr słaby
• organizm wypoczęty
• wilgotność niska

Była to najniższa temperatura w jakiej przyszło mi spać w tym śpiworze i zdecydowanie odczuwałem, że komfort noclegu może jeszcze zejść niżej, czyli obiecane minus 28 nie było wyssane z palca. Śpiworek zapięty do samego rana z delikatną nutką przegrzania w początkowych godzinach snu, nad ranem pełen komfort, kaptur nie wykorzystany, kołnierz początkowo zapięty, potem rezygnacja jak podczas poprzednich nocy.
Jak widać nie było problemu, aby w pełnej ufności wyjechać z nim pod namiot na spore mrozy. Pierwszy próbny nocleg w elbląskiej Bażantarnii polecanej przez Chrósta w wątku Nizin, nie przyniósł rozgoryczeń:

• temp. maks. ok. minus 15
• namiot otwarty przez całą noc
• karrimata alu 12 mm
• bielizna Power Dry plus polar delikatnie zawilgocona
• organizm mało zmęczony
• bezwietrznie
• wilgotność średnia

Pełen komfort snu, polar został na ciele z powodu częstego wychylania się w okolicę buta. 

Zawilgocenia śpiworka w okolicach ust, czyli norma. Sprężystość puchu ok.
Wyjazd w Karkonosze i noclegi przy większej wilgotności przyniosły mały zwrot w użytkowaniu mojego nabytku. 

Szybko okazało się, że przy dużej wilgotności i padającym śniegu materiał zewnętrzny nie jest żadną barierą na przenikanie wody do puchu. Nawet przy rozszczelnionym namiocie co powodowało ruchy powietrza wewnątrz szybko robił się wilgotny i nie mając możliwości wysuszenia średnio nadawał się do dalszej eksploatacji. 

Wyliczyłem, że przy dużej wilgotności powietrza, śpiąc w namiocie nadaje się tylko na dwie noce, potem musi nastąpić moment na jego osuszenie, bo sprężystość puchu spada do zera a komfort kończy się w okolicy minus 10 stopni. 

Nawet noce spędzone w takich samych warunkach pogodowych, ale poza namiotem powodowały zawilgocenia, tylko że trochę wolniejsze, gdzie akcja osuszania powinna nastąpić po trzech noclegach. 

Następny wyjazd w Tatry tylko jeszcze bardziej pokazał jakim błędem było zastosowanie tkaniny zewnętrznej w tym modelu. Noc w namiocie kończyła się zamoczeniem śpiwora a niska temperatura i wiatr powodowała oszronienie po pierwszym użyciu. Gdyby aura górska miała do zaproponowania przeplatanie dni pochmurnych i słonecznych nie byłoby problemu i by można było suszyć, a tak, to niestety. Kolejne noce poza namiotem w Tatrach tyle, że przy dużej przewiewności w temp. ok. minus 15 stopni były w lepszym komforcie, ale mimo tego wilgotność była zawsze odczuwalna i sprężystość puchu spadała bardzo mocno. 

Podsumowanie.

Extreme 1500 nie jest drogim śpiworem na rynku o tej zawartości puchu. Dosyć dobrze i starannie wykonany oraz zaprojektowany. Warto zamówić sobie uszycie takiego modelu na miarę w celu poprawienia termiki. Szkoda tylko, że firma nie zainwestowała w lepszy materiał zewnętrzny jak chociażby Pertex, aby wyrób stał się w miarę zabezpieczony przed wszędobylską wilgocią szczególnie podczas snu w namiocie. I dlatego może zamiast wieszać psy na producencie, który nie ma doświadczenia na rynku a pomimo to zdecydował się na przekazanie kilku modeli na testy, takowe pomogą w dopracowaniu technologii przez co uzyskamy alternatywne produkty w niższej cenie niż proponowane przez czołowych producentów.

Podziekowania dla GoExtreme i p. Elżbiety Dubiel za przekazanie modelu testowego.


jeżeli chcesz o tym podyskutować, zapraszamy

* są dostępne także  archiwalne dyskusje

 

Tagged with →  

Dodaj komentarz