Share →

f1 Rurka bukłaka wychodzi na lewym boku plecaka, nieco poniżej wysokości, na której przymocowana jest klapa (a nie pośrodku tylnej ściany plecaka poniżej klapy jak w starszej wersji). Mocuje się do lewej szelki za pomocą przelotki z wszytymi odblaskowymi elementami. Zastosowanie siatki jako elementu systemu nośnego powoduje, iż tylna ściana plecaka wygięta jest w łuk, co nieco zniekształca dużą komorę. Mała komora zachowuje prawie normalny kształt.

Deuter Futura Pro 38

Futura Pro to seria trekkingowych plecaków Deutera o rozpiętości litrażu 22-42l, o charakterystycznym wygiętym kształcie komory i rozpiętą od strony pleców między jej górnym i dolnym końcem siatką. Swój 38 – litrowy worek zakupiłem latem ubiegłego roku jako plecak na więcej niż jednodniowe wycieczki z noclegami w schronisku. I w takiej roli sprawdził się bardzo dobrze.

Ogólnie

Plecak uszyty jest starannie. Nie ma niedoróbek, wystających nitek, krzywo zszytego materiału.Komora plecaka dzielona jest przegrodą na dwie części, górną większą i dolną mniejszą. Przegrodę można odpiąć otrzymując jedną dużą komorę. Do obu komór można dostać się przez niezależne otwory. O wygodzie takiego rozwiązania nie trzeba pisać, mamy łatwy dostęp do całej zawartości plecaka, pomaga to utrzymać porządek. W głównej komorze znajduje się osobna kieszeń na mokre rzeczy lub na 3 litrowy bukłak zawieszany na uchwycie z rzepu.

Duża komora. W dnie demontowana przegroda, na plecach kieszeń na mokre rzeczy lub bukłak

Rurka bukłaka wychodzi na lewym boku plecaka, nieco poniżej wysokości, na której przymocowana jest klapa (a nie pośrodku tylnej ściany plecaka poniżej klapy, jak w starszej wersji). Mocuje się do lewej szelki za pomocą przelotki z wszytymi odblaskowymi elementami. Zastosowanie siatki jako elementu systemu nośnego powoduje, iż tylna ściana plecaka wygięta jest w łuk, co nieco zniekształca dużą komorę. Mała komora zachowuje prawie normalny kształt.

Dolna komora


Osobne wejście do dolnej komory

Plecak wyposażony jest w komin, zamykany ściągaczem, pozwalający zwiększyć objętość wora o 5 litrów. Klapa nie jest regulowana, ale też przy tej objętości komina nie ma takiej potrzeby, odpowiednio poluzowane troki przypinające klapę załatwiają sprawę.


Objętość komina

Zamknięta klapa przy kominie wypełnionym w ok. 80%

W czterech rogach klapy znajdują się pętelki umożliwiające troczenie lekkich przedmiotów, np. karimaty. Na wewnętrznej stronie klapy instrukcja, jak bezpiecznie przyjąć śmigłowiec. Z tyłu, tuż poniżej mocowania klapy znajduje się uchwyt do przenoszenia plecaka. Wszystkie zamki w plecaku firmuje YKK. Zamek w klapie, zamek zapinający dostęp do dolnej komory oraz zamek kieszeni z pokrowcem przeciwdeszczowym kryty jest patką. Z zamkami nigdy nie miałem problemów, działają płynnie i nie zacinają się. Podobnie klamry – bezproblemowe działanie od początku użytkowania. Łatwo jest je otworzyć także w zimie, w grubych rękawicach.

fm1  fm2
Zatrzaski i klamerki

Na dnie plecaka lokalizuje się kieszeń mieszcząca pokrowiec przeciwdeszczowy. Pokrowiec jest łatwo dostępny, łatwo się wyciąga i chowa nawet przy wypakowanym do granic możliwości plecaku. Przyczepiony jest on na stałe do plecaka za pomocą troka. Spokojnie obejmuje cały plecak z przytroczoną z boku 8 mm karimatą z jednej i dwulitrową butelką z drugiej strony. Niestety (a może „stety”) nie miałem okazji przetestować wodoodporności pokrowca w czasie jakiejś konkretnej ulewy.

Jeśli chodzi o trwałość materiału z którego uszyty jest plecak – nie zauważyłem prawie żadnych ubytków, prucia szwów, choć okres użytkowania jak na plecak jest stosunkowo krótki. Jednakże solidność wykonania wzbudza zaufanie na przyszłość. Jedyny ubytek jaki zauważyłem po nieco ponad pół roku użytkowania to delikatne zmechacenie materiału w okolicy zaczepu kijków. Nie przypominałem sobie, aby plecak wszedł w jakiś poważniejszy kontakt ze skałą czy podłożem, dlatego trochę mnie to zmartwiło bo wyglądało na to iż materiał, z którego plecak jest zrobiony może się „mechacić” przy byle otarciu. Jednakże po każdym następnym użyciu oglądałem plecak dokładnie i nie zauważyłem już podobnych ubytków.

System nośny

W porównaniu ze starym modelem system nośny został nieco odchudzony, co jednak nie przeniosło się w żadnym stopniu na wagę (katalogowa starego modelu: 1 660 g, nowego: 1 640 g). Stosunkowo rozbudowany system powoduje, iż plecak jest o 300–400 g cięższy od plecaków o podobnym litrażu innych producentów z minimalistycznym systemem nośnym.

System nazwany Aircomfort polega na wygięciu tylnej ściany plecaka w łuk za pomocą dwóch profilowanych prętów i rozpięciu miedzy górnym i dolnym brzegiem plecaka siatki, biegnącej równolegle do pleców użytkownika i bezpośrednio do nich przylegającej. W efekcie miedzy plecami turysty a plecakiem powstaje przestrzeń, w której swobodnie może krążyć powietrze umożliwiając wentylację pleców.

Wentylacja pleców jest dobra, plecy pocą się mniej w porównaniu do plecaków z klasycznym systemem nośnym. Trzeba jednak zaznaczyć, iż produkcja potu jest cechą osobniczo wielce indywidualną i zależną od warunków. Siatka kończy się w nieco powyżej wysokości pasa biodrowego i tutaj zaczyna się miękka poduszka lędźwiowa. To co w lecie jest zaletą w zimie może być wadą – zastanawiałem się czy w zimie, przez to że plecak nie przylega do ciała, da się we znaki uczucie „wiania po nerach”. Jednakże nawet przy silnym zimnym wietrze nie odczuwałem dyskomfortu, aczkolwiek tutaj rolę grają także inne czynniki (ubiór, indywidualna tolerancja). Druga szumna nazwa w systemie nośnym – Variflex. W teorii – pas biodrowy jest tak skonstruowany, iż podtrzymujący plecak pas pracuje z każdym krokiem, porusza się razem z ruchami turysty, a ciężar plecaka spoczywa nieruchomo na plecach użytkownika. O ile zastosowanie siatki faktycznie poprawia komfort użytkowania, o tyle system Variflex jest wydaje się jedynie chwytem marketingowym ponieważ działanie jakie opisuje producent odczuwam raczej w niewielkim stopniu (jeśli w ogóle). Co nie znaczy, ze plecak niewygodnie się nosi, wręcz przeciwnie. Pas biodrowy jest szeroki, wygodny, dość sztywny i bardzo dobrze przenosi ciężar plecaka na biodra. Dla poprawienia wentylacji jego środkiem biegnie „rynienka”. Dwa małe troki umożliwiają regulację jego dopasowania do ciała. Solidne, miękkie od wewnątrz, wygodne szelki nie powodują uwierania podczas noszenia. Od strony ciała zbudowane z 3D-Air-Mesh – tkaniny poliestrowej o grubości 3 mm, przyjemnej w dotyku, tworząca trójwymiarową siateczkę dla lepszej wentylacji.

Tkaniną tą pokryty jest także od wewnątrz pas biodrowy i poduszka lędźwiowa. Pas piersiowy ma regulowaną wysokość. Regulacja jest szybka i wygodna – klamerki przesuwają się w górę lub w dół na troku, który jest przedłużeniem dolnego troka szelki. Pas piersiowy ma pętelkę do przytroczenia np. okularów przeciwsłonecznych.

fm3

Długość szelek, wysokość pasa biodrowego i piersiowego oraz dopasowanie pasa biodrowego mają duży zakres regulacji. Troki szelek i pasów nie luzują się samoistnie. Przy dobrze dobranej długości szelek i pasów plecak niesie się bardzo wygodnie, nie odczuwając ciężaru na ramionach (maksymalny ciężar jaki niosłem w tym plecaku to nieco ponad 12 kg).

Kieszenie, kieszonki, troki..

System mocowania kijków – jak dla mnie mało wygodny. Dolne pętelki są za nisko, co powoduje, iż końcówki kijków wychodzą poza dolny obrys plecaka, przeszkadza to choćby przy stawianiu na ziemi plecaka z przytroczonymi kijkami. Czasami kijki zostają wypchnięte z pętelek przez podłoże. W plecaku o zastosowaniu trekkingowym to poważna wada.

Dlatego zamiast nosić kijki w dedykowanym do tego systemie troczę je po jednym z boków do pasków kompresyjnych. Uchwyt na czekan jest standardowy – górna pętelka-ściągacz na stylisko i dolna pętla na głowicę. Boczne kieszonki są na tyle szerokie, iż spokojnie może zmieścić się w nich dwulitrowa butelka PET, przy odrobinie cierpliwości wchodzi pokrowiec z rakami.

Boczne kieszenie skrzelowe mają długi, 30cm zamek, który otwiera je na prawie całej długości. Materiał zewnętrznej ściany kieszeni ułożony jest w „zakładkę”, co przy rozłożeniu zwiększa objętość kieszeni. Producent podaje, iż ich objętość to 2.5 litra.

 

Korzystam z nich rzadko (z powodów o których napisałem poniżej), dwa czy trzy razy chowałem do nich butelkę czy termos nie przekraczający objętości ok. jednego litra, miejsca w kieszeni jeszcze zostawało. Jednakże korzystanie z tych kieszeni będzie utrudnione, gdy po bokach plecaka coś przytroczymy lub do siatkowych kieszeni włożymy np. wysoką butelkę. Także tutaj trzeba wybrać – albo troczymy albo pakujemy do bocznych kieszeni. Przednia kieszeń jest wygodna do chowania płaskich rzeczy – mapy czy tabliczki czekolady. W porównaniu ze starszym modelem dwie zmiany: na plus – zamek przesunięty jest ze środka na bok, co ułatwia chowanie rzeczy. Na minus: stary zamek miał bryzgoszczelną osłonkę, nowy co prawda też ma, ale ze zwykłego materiału, który nie jest wodoodporny. W klapie plecaka są dwie kieszenie: wewnętrzna i zewnętrzna. Zewnętrzna sprawdza się jako kieszeń na szpej typu czołówka, kompas, scyzoryk etc., drobne rzeczy, które chcemy mieć „pod ręką”. Posiada haczyk na klucze. Jest dosyć pakowna, wchodzi do niej cały podręczny szpej który biorę na wyjazdy nawet przy wypakowanym na 100% kominie.

Wewnętrzna kieszeń pomieści cenne rzeczy – portfel, dokumenty, klucze.

Boczne troki są krótkie. Da się przytroczyć 3mm karimatę, 8-milimetrowa wchodzi na styk. Z grubszymi matami byłby problem. Producent w zasadzie nie nazywa ich trokami a „pasami kompresyjnymi” służącymi do dopasowania wielkości komory do aktualnego zapotrzebowania.

fk3 fk8
Karimata 3 mm i 8 mm

Górne boczne troki po obu stronach zamykane są na zatrzask co ułatwia troczenie. Szkoda że dolne troki mają zwykłą, zaciąganą klamerkę. Troki zamykające klapę są na tyle długie, iż można pod nie włożyć karimatę czy zwiniętą kurtkę.

Podsumowanie

Futura jest klasycznym plecakiem trekkingowym. Jak dla mnie spełnia swoją rolę bardzo dobrze, choć jak wszystko, nie pozbawiony jest wad. Istotną wadą jest niewątpliwie system mocowania kijków, który może trochę denerwować. Na szczęście kijki można przytroczyć gdzie indziej. Nie jest to na pewno dobry plecak na wędrówkę z biwakowaniem. Dla kogoś kto chciałby troczyć na zewnętrz namiot czy grubą matę troki będą za krótkie. „Bananowy” kształt komory nie przeszkadza o ile nie wozi się w plecaku laptopa. Na pierwszy rzut oka wygięcie pleców powodowało ograniczenie pojemności górnej komory, aczkolwiek w praniu wyszło iż z powodzeniem mogę spakować się w niego na w zasadzie dowolnie długi wyjazd z noclegiem „pod dachem”.


**Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Plecaki średnie] Deuter Futura Pro 38

Dodaj komentarz