Share →

Na wstępie powiem, że grupa która miała jechać zawiodła w ostatnim momencie, ktoś ich nastraszył, że nie znajdą mieszkania na studia no i tak zostali… Trudno pomyślałem, wszystko już zaplanowane, plecak spakowany, szkoda byłoby nie pojechać izaprzepaścić całe zamieszanie, na szybko znalazłam współtowarzyszke i tak we dwoje ruszyliśmy w nieznane :D.

Na wstępie powiem, że grupa która miała jechać zawiodła w ostatnim momencie, ktoś ich nastraszył, że nie znajdą mieszkania na studia no i tak zostali… Trudno pomyślałem, wszystko już zaplanowane, plecak spakowany, szkoda byłoby nie pojechać izaprzepaścić całe zamieszanie, na szybko znalazłam współtowarzyszke i tak we dwoje ruszyliśmy w nieznane :D. Pociąg nieciekawy, z Wrocławia do Rzeszowa i czekanie 5h na przesiadkę… No ale to była najtańsza opcja 🙂Wizyta w Rzeszowie miała teżswoje plusy, szkoda tylko, że byliśmy tam na chwilę przed północą… Popytaliśmy ludzi, gdzie zlokalizowany jest niejaki rynek i tam też się udaliśmy 🙂 W nocy wszystko świetnie wyglądało, najbardziej zdziwił nas tłok w mieście o tej porze.Pospacerowaliśmy dookoła, w tą i w tamtą, po czym wróciliśmy na dworzec i oczekiwaliśmy na nasz pociąg do Jasła, a później do Zagórza (ten sam szynobus jak się okazało). I tutaj nabyłem pierwsze (niestety bolesne) doświadczenie – fotele wszynobusie są twarde jak jasna cholera… dupencja wysiada po kilku min… Teraz wiem, że lepiej byłoby przeczekać 45 min na pośpieszny z Rzeszowa do Zagórza… No ale polar rozłożony na siedzeniu w części uśmierzył ból 🙂W oczekiwaniu na pociągpoznałem kilka historii z życia miejscowych pijarów 😀i panów policjantów, którzy na dworcu byli z 5 razy, za każdym razem wzywała ich pani z świetlicy (tak przypuszczam) po tym jak wspomniani miejscowi, już podchmieleni, weszli tam z 2zgrzewkami Tatry 🙂 Zostali spisani i puszczeni wolno, widać było, że to nie ich pierwszy raz i są dobrze znani 🙂Podobnych par było 2 + 2 samodzielnych :).


Tutaj zdjęcie z pociągu (gdzieś w okolicach Rzeszowa)


Trochę się rozpisałem o pierdołach, a to góry są ważniejsze. Zaczęliśmy z Cisnej (dojazd busem z Zagórza – prawie wszystkie PKSy kursują tylko od lipca do sierpnia). Zanim odszukaliśmy czerwony szlak w tejże Cisnej zdążyliśmy odpytać miejscowych,przeoczyliśmy go bo szedł kawałek przez most kolejki wąskotorowej, a oznaczenie fatalne… Szlak przez całą drogę puściutki, pod koniec 1 miejscowy na spacerze i rowerzysta,  na początku ostro daje w kość i jest nieciekawy, ale potem to już zupełnieinna bajka :).

Parę zdjęć:

obiadek



W drodze na Okrąglik







a tu już na Okrągliku



i dalej czerwonym szlakiem… góra -dół, dół-góra 😀



I nocleg w Wetlinie na polu namiotowym – całkowicie pustym (brak foto)

Następnego dnia przyszła kolej na połoninę Wetlińską, niestety pogoda nie była łaskawa, ale za to widoki piękne 😀

Na chwilę przed burzą



I na jeszcze krótszą chwilę 🙂





Zdjęcia nie oddają tamtego klimatu, niebo się przepaliło, ale już zaczęło padać i trzeba było chować sprzęcior i się uwodoodpornić

Tu już po burzy:



Przy PTTK Puchatek



Zeszliśmy na nocleg do Berehów Górnych? Nie pamiętam, a mapa daleko od kompa 😛 Pole oczywiście tylko dla nas:



Nad ranem suszenie bucików:



I trasa na połoninę caryńską:





Okropne zejście, całe obłocone, z plecakiem było to jak surfing albo jazda na lodzie, ale się nie pozabijaliśmy 🙂Nie wyobrażam sobie jak ktoś mógłby tamtędy zejść w innych butach niż treki, nikogo tam nie spotkaliśmy, wszystkie ekipy zawracały napołoninie.. Mięczki 🙂

Nocleg w Ustrzykach Górnych na polu PTTK – 11 zł, ale za to cieplutki prysznic, ładowanie komórek, ognisko i inne luksusy 🙂



W Ustrzykach już znacznie więcej ludzi, odbywały się tam jakieś zawody wojskowych, helikopter ciągle latał w tą i z powrotem, myśleliśmy, że jakaś akcja jest, zwłaszcza po tym zejściu w błocie, ale chłopcy się tylko bawil 🙂 I tu się wyprawa skończyła, boznajoma musiała już wracać :/ Także pozostał mały niedosyt, no ale liznąłem trochę tych Bieszczad i w sierpniu wracam :D.

Jak za dużo ględzenia to przepraszam 🙂 Jeszcze raz dzięki wszystkim za rady :).


Do dyskusji, zapraszamy na forum.

Tagged with →  

Dodaj komentarz