Share →

IMG_1680W Sobotę miała być Rycerzowa ale na Fejsie pisali że konkret Biba się tam zapowiada i że na miejsca nie ma co liczyć tak więc trasę się skorygowało i tak to cel w Garminie został ustawiony Przegibek. Trasa z Wielkiej Raczy na Przegibek  – całkiem przyjemna … ślad przez skuter założony, tak więc z orientacją nie było żadnego problemu, poprowadzony został głownie pasmem granicznym od słupka do słupka. Warunki śniegowe dobre – rakieta nie zapadała się głęboko wiec leciało się całkiem przyjemnie, nawet za bardzo nie były wymagane, bo jak potem się okazało dwójka turystów przeszła za mną tą samą trasę z buta bez większych problemów. Co dziwne na początku szlak oznaczony kolorowymi taśmami które zaczepione były do gałęzi drzew , ale za wiele tego nie było i tak po 20 min się skończyły.

Wolne za Sobotę do wybrania ?? – no to nic innego tylko i wyłącznie Piątek. Wiec jak mamy trzy dni (18-20.01.2013) to już gdzieś warto by się wybrać i tak o to padł pomysł wybrania się w rejon Worka Raczańskiego – Beskid Żywiecki. Podróż w te strony standardowo jak dla mnie zaczyna się na Dworcu w Katowicach, co jednoznacznie wiąże się nielubianą przezemnie podróżą kolejową po polskich torach. O dziwo Śląskie Koleje zadziwiają, w przedziałach ciepło ludzi mało wiec lekkie kontrolowane kimono i tak dwie godziny zleciały do Rajczy. Następnie drobne zakupy i oczekiwanie na busa,  który zresztą miał uwalone drzwi i tak śmigał przez całą drogę z lekko uchylonymi co przy ładnym minusie dawało super odczucia tym co siedzieli z tyłu. W Rycerce krajobraz od razu się zmienia na ten który każdy widział na obrazkach z Puzzli piękna zima, domy zasypane, drzewa całe oblepione śniegiem – Zimowa Bajka.

Plan na Piątek na spokojnie żółtym szlakiem do Schroniska na Wielkiej Raczy. Trasa przechodzona, przejeżdżona, więc trudności jakichkolwiek nie ma więc szlak pokonuje z buta. Im wyżej tym widoczność gorsza i śniegu z każdymi metrami coraz więcej, nie pada mróz ładnie łapie idzie się super. Po ok. 2 godzinach na spokojnie zjawiam się w Schronisku. Przed schronem jak tyczki na Babiej powbijane Sporteny Forestery, co już dało do zrozumienia, że Słowacy zawitali. W środku się to tylko potwierdziło. Zakwaterowanie w zbiorówce cena nie za duża, a jak się potem okazało w schronisku na noc tylko została obsługa i Ja. Chata wolna co tu robić … , mały rekonesans na platformę widokową a tam o w cztery strony świata to samo…, wiec nuda … w schronisku ogólnie bieda … wiec trzeba się wyspać na zaś, wiec kimono i tak do 8 rano.

W Sobotę miała być Rycerzowa ale na Fejsie pisali że konkret Biba się tam zapowiada i że na miejsca nie ma co liczyć tak więc trasę się skorygowało i tak to cel w Garminie został ustawiony Przegibek. Trasa z Wielkiej Raczy na Przegibek  – całkiem przyjemna … ślad przez skuter założony, tak więc z orientacją nie było żadnego problemu, poprowadzony został głownie pasmem granicznym od słupka do słupka. Warunki śniegowe dobre – rakieta nie zapadała się głęboko wiec leciało się całkiem przyjemnie, nawet za bardzo nie były wymagane, bo jak potem się okazało dwójka turystów przeszła za mną tą samą trasę z buta bez większych problemów. Co dziwne na początku szlak oznaczony kolorowymi taśmami które zaczepione były do gałęzi drzew , ale za wiele tego nie było i tak po 20 min się skończyły.

Na trasie nie obyło się oczywiście bez niespodzianek. W trakcie podejście pod Kikułe, zaliczyłem lewą rakietą kąpiel w zasypanym śniegiem bajorze, woda spenetrowała Hanwaga i zamoczyła Owce Merino które beczały o wymianę. Szybka zmiana skarpet – i założenie stuptutów by woda ze spodni nie spływała do buta i w długą. Na Przegibku ,,, cisza spokój – rodzinna atmosfera. Rodziny z dziećmi, wyciąg działa , piwko mecz Piłki Ręcznej z Korańczykami i kimono. Niedziela to już tylko kropka nad i, dojście do Soblówki przez Rycerzową. Tam to szlak jest lepiej przetarty niż nie jeden chodnik na osiedlu, więc w czasie letnim zawituje na Rycerzowej gdzie z góry widać jak niezła ekipa się wyłania z Bacówki. Tak, więc nie zastanawiając się długo jak ten peleton ruszy na dół pomykam Czarnym na Przystanek, po drodze mijając drugą zorganizowaną grupę ok. 40 osób, która pnie się do Góry, jak się potem okazało była to Grupa prowadzona z Katowic, z Namaste. Z Soblówki do Rajczy i następnie do Katowic, gdzie to koleje się nie popisały – pociąg miał 3 wagony i od Żywca już ludzie na korytarzu stali … eh…
Udział wzięli:
GTharnas
Rakiety TSL 328
Deuter Glide 35+
i inni.

Żółty Szlak z Rycerki Górnej na Wielką Racze – Start

Końcówka Zółtego Szlaku powyżej 1000 m

Schronisko Wielka Racza

Platforma widokowa na Wielkiej Raczy

Schronisko Wielka Racza o poranku

W kierunku Przegibka

Na Czerwonym Szlaku Przejście Graniczne : Rycerka – Nova Bvstrica

Popas na hali przed Jaworzyną :

Zasypane bajoro

Rakieta po kąpieli błotnej:

Przegibek:

Bacówka na Rycerzowej:


**Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: Worek Raczański – szlakiem skuterowym

Dodaj komentarz