Share →

20130124_125500Jest czwartek wstałem koło 10 i już fajrant. To co? Może pójdę rozchodzić nowe buty? Na krótkich dystansach się sprawdziły to może dadzą radę na pobliską Magurkę. Wskoczyłem w strój turbodymomena potem biedrona i zakup 200 ml. Ale cóż to za alkotrekung bez towarzystwa stałej ekipy. DObra dam se rade. No i poszłem tak poszłem bo miałem blisko.(jak mawiał klasyk. Autobus miałem o 12 bo nie chciało mi się deptać 3km asfaltingu. Wysiadłem koło kościoła w Straconce i postanowiłem najkrótszą drogą dojść do czerwonego szlaku. Groziło to #czingiem i brodzeniem w śniegu po kolana ale pierwsze kroki już przebyte- decyzja zapadła. Po 15 min brodzenia pomiędzy krzaczorami znalazłem świeże tropy dzika, wielu dzików.

Alkoteking->DEFINICJA -> deptanie gór z 200 gram destylatu na podorędziu. Jednakoż po udanej wyprawie w oczekiwaniu na powrotnego BUSA spożywamy więcej, przyczyniając się wzrostu lokalnego PKB. Miasteczko Żywiec jest punktem przesiadkowym a zarazem oazą z browarem ŻYWIEC w którym owo 0,5l kosztuje 3,5 zł.

Jest czwartek wstałem koło 10 i już fajrant. To co? Może pójdę rozchodzić nowe buty? Na krótkich dystansach się sprawdziły to może dadzą radę na pobliską Magurkę. Wskoczyłem w strój turbodymomena potem biedrona i zakup 200 ml. Ale cóż to za alkotrekung bez towarzystwa stałej ekipy. DObra dam se rade. No i poszłem tak poszłem bo miałem blisko.(jak mawiał klasyk)

Autobus miałem o 12 bo nie chciało mi się deptać 3km asfaltingu. Wysiadłem koło kościoła w Straconce i postanowiłem najkrótszą drogą dojść do czerwonego szlaku. Groziło to #czingiem i brodzeniem w śniegu po kolana ale pierwsze kroki już przebyte- decyzja zapadła. Po 15 min brodzenia pomiędzy krzaczorami znalazłem świeże tropy dzika, wielu dzików.

Zapał do chaszczingu spadł do poziomu 0.0%.  Na odwagę zrobiłem sobie grzdyla zerknąłem na GPSa i ruszyłem w stronę szlaku, był  50 m ode mnie.

Droga przetarta ciężkim sprzętem pod butem twardo- pocisnąłem moje 100 kg ostro pod górę. Na przełęczy Pod Łysą Górą była kiedyś fajna polanka zaciszne miejsce z południowym stokiem, fajne miejsce na odpoczynek bo przewyższenie na odcinku 1,5km wynosi 250 m. Teraz można odpocząć jedynie maszerując dalej bo ktoś kupił ten piękny teren i postawił tam chate ogrodził z 5ha terenu nawet przebudował jeden ze szlaków bo przechodził pewnie po jego gruncie. Zastanawie mnie kto wydał pozwolenie na budowę w tym miejscu. Jak widać Mieć to móc!

Pozrzędziłem z zazdrości walnąłem kolejnego grzdyla i pognałem dalej. Żółtym na wprost do Magórki. Parę metrów wyżej wszedłem w strefę chmur. Szadź na drzewach była obłędna kable elektryczne na słupach były grubsze od mojej ręki.

Do tej pory szedłem sam wypłaszczyło się włączyłem sobie radyjo, posłucham powtórki z rozrywki w 3-ujce  a tu news-Abelard Giza z Limo wraz z Rutkowskim(nie tym) nakręcili film który ma być w kinach ,,SWING”.  No i chwila nieuwagi a tu doszedł mnie kolejny samotny wędrowiec. Podpiłem się na ślady ale cisnoł lepiej niż ja wiec postanowiłem opróżnić resztę destylatu i zrobić parę fotek bo znów wyszło słonko a ja już i tak nie będę pierwszy.

Na szczycie Magurki znów chmury i mgła to wstąpiłem na browarka. W schronisku pustki.

Pomyślałem zejdę zielonym ale był nieprzetarty i schodząc nieopatrznie go minąłem. Koniec końców miałem rozbijać buty a nie podziwiać widoki we mgle. No to pognałem w dół znów żółtym a potem czerwonym. Na zejściu żałowałem że skonsumowałem wszystko alko bo robiło się chłodno. Sprawdziłem autobusy (jest taka apka mobileMPK na androida) i ruszyłem żwawiej bo następny odjeżdżał za 15 min. Liczyłem że zdążę do przystanku ale miałem jeszcze ponad 2km ostatecznie mogę zejść do samego dołu. Autobus nadjechał i zabrakło mi 100m. co by do niego wsiąść. Zszedłem znów z drogi deptając bulwary straconki przez 3km.
Buty które rozbijałem opisze następnym razem.

Łączny dystans 12 km
czas w górę 2 h
w dół 1:30 ale aż do Żywieckiej

link do zrzutu z GPS-a
http://www.endomondo.com/routes/153854495

Gdyby ktoś chciał podbie powędrować podaje instrukcje.
W Bielsku-B trzeba się dostać do straconki z dworca linia nr 11. –> link do rozkładu jazdy http://mzkb-b.internetdsl.pl/p_271_11.htm

Jeżeli ktoś chciałby ruszyć jak ja czerwonym  to najlepiej wysiąść w straconce koło kościoła–> zejść niżej 200-300m do kapliczki przy karczmie skręcić w boczna drogę w lewo –> przejść przez mostek i cały czas drogą w górę aż dojdziemy do czerwonego szlaku. Czerwonym oczywiście w górę.

Można też ruszyć z PKP  Bielsko-B Leszczyny- ale jest trochę kręcenia po osiedlowych uliczkach.


**Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: Alkotreking – ze Straconki na Magurkę i z powrotem

Dodaj komentarz