Share →

0-droga-szczyt-4-dama2 – Wyjście na butach najczęściej rozpoczyna się w miejscu o nazwie Darband – jest to lokalna nazwa tej części Teheranu. Punkt startowy to ok. 1800m npm. Dojechać tam można taksówka. Najczęściej o godzinie 5 rano nie ma już gdzie zaparkować (w piątki i święta). Tutaj właśnie zaczynają się „procesje” pod górę.

Tochal (za Wikipedią): masyw górski w paśmie gór Elburs (z ang. Alborz i takiej dalej będę używał nazwy, by nie mylić z Elbrus), rozciągający się na ok. 12km (wschód-zachód). Na jego zboczu znajduje się wiele wierzchołków, z których najbardziej uczęszczane to:
1 – Tochal Peak 3962m npm (o nim jest ten artykuł i do niego się odnoszę pisząc dalej Tochal)
2 – Kolakchal Peaks: 3351m i 3330m npm

Poniżej „mapka” masywu Tochal (zdjęcie wykonane z biura przez szybe z naniesionymi punktami, o których dalej mowa w opisie).

Ze względu na swoje położenie (w granicach miasta Teheran) Tochal jest oczywistym i najczęstszym celem wycieczek czy to turystycznych czy bardziej wspinaczkowych/survivalowych.
Sposoby dotarcia na szczyt:
1 – wyjazd kolejką gondolową (Telecabin)
2 – wyjście na butach jedną z wielu dróg, które prowadzą na szczyt (w sumie z nim jest jak z Rzymem: wszystkie tam prowadzą)

1 – Wyjazd kolejką na Tochal nie jest oczywistą oczywistością równoznaczną ze zdobyciem szczytu – ostatnia (7ma) stacja kolejki to dopiero ok. 3700m npm – dotarcie do szczytu to jeszcze ok. 30 minut pod górę – naprawdę nie wszyscy tego wyczynu są w stanie dokonać.
Sama kolejka też nie napawa optymizmem – zbudowana w 1978 roku i wtedy też pewnikiem ostatni raz konserwowana – no cóż: „no risk no fun” 😉

Wyjazd kolejką ma za to jedną zaletę: na stacji nr 5 jest kompleks gastronomiczny: można tutaj pięknie spędzić piątek (czyli irańską niedzielę), patrząc na Teheran pełen smogu:

lub zagrać w triktraka.

Tuż za ostatnią stacją Telecabin rozciąga się mały kompleks narciarski: 2 wyciągi i hotel. W zimie jest tu bardzo tłoczno bo kolejny resort narciarski jest ok. 50km od Teheranu (Dizin).

2 – Wyjście na butach najczęściej rozpoczyna się w miejscu o nazwie Darband – jest to lokalna nazwa tej części Teheranu. Punkt startowy to ok. 1800m npm. Dojechać tam można taksówka. Najczęściej o godzinie 5 rano nie ma już gdzie zaparkować (w piątki i święta). Tutaj właśnie zaczynają się „procesje” pod górę.
Mapa topo:

Mapa satelitarna:

Trasa wiedzie poprzez dolinkę rzeki (nazwa nieznana – jedna z setek rzek spływających z masywu), następnie poprzez skały, wytyczoną trasą.

Wzdłuż niej znajdują się (do pewnej wysokości) setki restauracji – Teherańczycy uwielbiają tutaj przychodzić i oddawać się błogiemu lenistwu – czy to na obiad/kolację, czy też na zwykłą randkę (skoro w mieście jest to utrudnione przez lotne patrole policji religijnej). Z samego rana większość restauracji jest zamknięta, ale są też wyjątki:

Nawet z rana można spotkać śpiących turystów – może zaczęli za wcześnie?

Początek trasy zazwyczaj odbywa się w ciemności:

Za ostatnią z restauracji zaczynają się… schody. Dosłownie i w przenośni. Z resztą zdjęcia tutaj pokazują chyba wszystko:

Ćwiczymy wykroki:

Procesja w całej okazałości:

Powierzenie swojego życia tym poręczom to już jest wyczyn:

Niektórzy bawią się na całego, rozbijają namiot na trasie i w nim śpią:

Jak widać na załączonych obrazkach nazwa „procesja” ma swoje uzasadnienie. Wynika to z tego, że część turystów („większa połowa”) kończy swoją „górską wyprawę” w schronisku „Shirpala hut” na wysokości ok. 2700m npm.

Dojście do Shirpala z Darband zajmuje 2-3h w zależności od wydolności płuc 😉
W Shirpala hut można zjeść, nawet przespać się (nocleg ok. 0.5$ z łóżkiem i pościelą), pomodlić jak przyjdzie pora, odpocząć przed dalszą podróżą. Stąd można się skierować w 3 strony:
1 – Tochal Peak – 3962m npm
2 – Kolakchal Pass – 3000m npm
3 – powrót do Teheranu (Darband)

Ale, że to artykuł o Tochal Peak więc idziemy dalej na szczyt:

Dalsza część trasy jest podzielona na 2 kawałki:
1 – Shirpala hut – Amiri shelter 3387m npm (taka szopa, gdzie można się schronić)
2 – Amiri shelter – szczyt Tochal 3962m npm
Część pierwsza prowadzi w pięknej scenerii Teheranu (za plecami) i czas jej przejścia jest zależny już tylko od pogody – ci co nie są w stanie dojść na szczyt tutaj się już nie pojawiają. Czas dojścia do Amiri shelter z Shirpala hut to średnio 2h. Zdarzyć się jednak może i 5h lub… powrót do Shirpali. Zdarzyło się i mi, że doszliśmy do Amiri shelter tylko po to, by przebrać się, posilić i zebrać siły na powrót. Skąd się to bierze? Dalsza trasa (od Amiri shelter) na szczyt jest całkowicie odsłonięta i wiatr z chmurami zbiera nie raz śmiertelne żniwo (sam obiekt „Amiri shelter” powstał kilka lat temu, ufundowany przez ojca pewnego studenta (Amira), który… zamarzł w tym miejscu. Od tego czasu shelter ten służy Irańczykom w trudnych chwilach).

Widok od wewnątrz:

Odwrót do Shirpali po ostatnim zdjęciu – pogoda nie pozwala iść dalej:

Widok sheltera przy dobrej pogodzie:

Odpoczynek przy shelterze:

Jeszcze raz shelter, tym razem od góry i w śniegu:

W miesiącach bezśnieżnych wielu osobom udaje się wejście na szczyt bez większych problemów – to już tylko kwestia ile mają litrów wody w plecakach.Tutaj zdjęcie (potężne zbliżenie) na część drugą trasy (czyli Amiri shelter – Tochal szczyt). Zdjęcie wykonane z Kolakchal Pass – kilka ładnych kilometrów od samej trasy na szczyt (zdjęcie wykonał i na rzecz tego artykułu udostępnił mój przyjaciel Hamid – Hamid, thank you!)

Poniżej dwa zdjęcia z drugiej części trasy: Amiri shelter – szczyt Tochal:

Oba zdjęcia z TEJ SAMEJ WYPRAWY.
Widać też na nich co może nas zastać w piękny, jesienny dzień tuż przed szczytem: śnieg i chmury – to naprawdę może zabić (Teherańczycy powiadają, że nie ma roku bez wypadków śmiertelnych – a wydaje się ta trasa taka łatwa – jak widać respekt do gór musi być, nawet tutaj na łatwej trasie).

Na szczycie znajdują się dwie „szopy” – shelters. O ile w lecie nikogo w nich nie ma:


piknik na szczycie w wykonaniu Turków (wódke też mieli)

…o tyle w zimie wygląda to inaczej: ostatnim razem gdy wyszedłem na szczyt przy -30C na zewnątrz nie było nikogo – nawet do robienia zdjęć. A i mnie troszkę „przytłoczyło” to wszystko:

Latem wszystko tutaj jest inne:

Nawet psy – niekoniecznie lubiane w tym kraju – tutaj mają raj:

Można się pomodlić:

Widoki ze szczytu są przepiekne – pasmo Alborz daje powody by tak powiedzieć:

Na powyższym zdjęciu widać ostatki zeszłorocznego śniegu – tydzień później pojawił się nowy śnieg.

No a w zimie? A w zimie przy pięknej pogodzie pojawia się na horyzoncie mój „koszmarek” czyli Damavand (5671m npm) oddalony o ok. 70km w linii prostej:

0-droga-szczyt-4-dama

(Ale o Damavandzie napiszę dopiero jak będzie MÓJ)

Po zdobyciu szczytu – ku mojemu zaskoczeniu – większość wspinaczy wraca do miasta… kolejką. Najczęściej tłumacząc to w ten sposób: „I love my knees” (kocham swoje kolana). No cóż: ja na 3 wejścia też jeden raz pozwoliłem sobie zjechać (ale nie ze stacji 7mej tylko 6km dalej – ze stacji 5tej).

Całość trasy: Darband-Shirpala-Tochal-Shirpala-Darband to ok. 18.4km, przewyższenie ok. 2200m i przy dobrych warunkach zajmuje ok. 12h. Oczywiście wliczając w to przystanki na śniadanko i odpoczynek itp (ale czy bez tych zatrzymań byłaby to dalej przyjemność czy sport?).

Opis ten pozwalam sobie tutaj wrzucić bo wiem, że wiele osób jadąc do Iranu ma na myśli tylko Damavand a wydaje się, że aklimatyzacja na 4tysięczniku nie jest wcale głupim pomysłem. Tu mała dygresja: Irańczycy podają wysokość Damavanda na 5671m npm. Artykuły w sieci mówią o 5610m npm i podnoszą, że Irańczycy „zawyżają” wysokość podając ją w stosunku do … Morza Kaspijskiego, które jest w depresji (ok. 28m ppm). Stąd moje stwierdzenie, że Tochal jest czterotysięcznikiem: mój GPS zawsze pokazywał na szczycie 3971/3972m npm. Jeśli do tego dodać te 28m względem Morza Kaspijskiego to wychodzi ni mniej ni więcej tylko 4000m npm (tak sobie właśnie tłumaczę, że zdobyłem 4tysięcznik).

* – zdjęcia po zmniejszeniu do 750px niestety już nie oddają tego co w większej rozdzielczości – jeśli ktoś jednak były zainteresowany to posiadam większe do wglądu
** – dopóki tutaj w Teheranie jestem, służę pomocą gdyby się tutaj ktoś wybierał
*** – to mój pierwszy artykuł gdziekolwiek – proszę o wyrozumiałość

zyga


**Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Teheran, Iran] Tochal Peak

Dodaj komentarz