Share →

DSCF0488Tramp był ze mną na wszystkich wyjazdach, tych wakacyjnych oraz „hotelowych”, Towarzyszył mi także na basenie – od 1 do 3 w tygodniu (w zależności jak czas pozwala), przez kilka dni był także moim ręcznikiem „łazienkowym”. W outdoorze suszony  oczywiście na sznurku lub gałęzi, po basenie suszony na grzejniku łazienkowym. W miesiącach letnich po praniu suszony często na słońcu w sadzie. Jestem z niego bardzo zadowolony. Trzeba się oczywiście przyzwyczaić, że używa się go trochę inaczej niż „bawełnę” (co dotyczy wszystkich tego typu ręczników szybkoschnących). Tracie o skórę jest dość niemiłe, należy ręcznikiem po prostu delikatnie dociskać do niej. Chłonie wodę jak gąbka, i dobrze ją utrzymuje – nie ma efektu ściekającego z materiału płynu. Powierzchnia ciała jest przyjemnie sucha. Wycieranie głowy czy mocno owłosionej klaty można przeprowadzać standardowo i jest ok. Zdarzyło mi się go używać też na saunie. W takim zastosowaniu był mały problem: pot + te wszystkie prysznice to jednak za duża ilość wody w stosunku do tego co może wchłonąć.

Fjord Nansen Tramp
test dzięki tuttu.pl

Za pośrednictwem portalu www.outdoor.org.pl dzięki uprzejmości sklepu tuttu.plotrzymałem do testowania ręcznik szybkoschnący Tramp w rozmiarze L. Po 7 miesiącach użytkowania pora na recenzję pełną tego produktu. Dane producenta:
   Schnie 3-krotnie szybciej niż tradycyjny bawełniany ręcznik, jest zdecydowanie mniejszy i lżejszy.
   Miękki i przyjemny w dotyku, o gładkiej fakturze
   Wykonany z higroskopijnej mieszanki włókien sztucznych, w strukturę których wprowadzono system Stop Bacteria.
   Wyposażony w wieszaczek, zapakowany jest w przewiewny siatkowy pokrowiec.
   Dzięki ręcznikowi szybkoschnącemu zapomnisz o ciągle wilgotnym tradycyjnym ręczniku i zatęchłym aromacie kosmetyczki.
   prać ręcznie lub w pralce, w temperaturze do 40oC. Suszyć na powietrzu lub w suszarce.
Dane techniczne:
   Waga: 160 g
   Rozmiar: L
   Materiał: 85% Poliester, 15% Poliamid
   Wymiary: 120 x 60 cm
   Wymiary po złożeniu: 19 x 12 x 2 cm
Waga realna: 147 g (bez woreczka) Cena w dniu publikacji recenzji: 45,90 – 49,90 zł Tak ręcznik się prezentuje na realnym zdjęciu, jeszcze przed pierwszym użyciem, zapakowany w dołączony siatkowy woreczek:

dwrót haftu z logo i haczyk do powieszenia

Porównanie do dwóch innych ręczników szybkoschnących jakie posiadam:
Nabaiji (z pływackiej serii z Decathlonu)
Quechua Ręcznik chłonny (z turystycznej serii z Decathlonu)
(ułożone w podanej kolejności pod/po lewo za Trampem)

Realne wymiary i masy ręczników (ułożone od góry)
Quechua – 94 x 47 cm 164 g (bez worka)
FN Tramp – 115 x 56 cm 147 g (bez siateczki)
Nabaiji – 126 x 74 cm 221 g – gumka utrzymująca ręcznik jest moja własna modyfikacją

Wrażenia:
Tramp był ze mną na wszystkich wyjazdach, tych wakacyjnych oraz „hotelowych”, Towarzyszył mi także na basenie – od 1 do 3 w tygodniu (w zależności jak czas pozwala), przez kilka dni był także moim ręcznikiem „łazienkowym”. W outdoorze suszony  oczywiście na sznurku lub gałęzi, po basenie suszony na grzejniku łazienkowym. W miesiącach letnich po praniu suszony często na słońcu w sadzie. Jestem z niego bardzo zadowolony. Trzeba się oczywiście przyzwyczaić, że używa się go trochę inaczej niż „bawełnę” (co dotyczy wszystkich tego typu ręczników szybkoschnących). Tracie o skórę jest dość niemiłe, należy ręcznikiem po prostu delikatnie dociskać do niej. Chłonie wodę jak gąbka, i dobrze ją utrzymuje – nie ma efektu ściekającego z materiału płynu. Powierzchnia ciała jest przyjemnie sucha. Wycieranie głowy czy mocno owłosionej klaty można przeprowadzać standardowo i jest ok. Zdarzyło mi się go używać też na saunie. W takim zastosowaniu był mały problem: pot + te wszystkie prysznice to jednak za duża ilość wody w stosunku do tego co może wchłonąć. Poradziłem sobie jednak. Wystarczyło ręcznik po prostu wykręcić i wycisnąć wodę i o dziwo można się było wycierać dalej. 4 „wykretki” i bylem cały suchy. Woreczek jest przydatnym gadżetem. Utrzymuje ręcznik w ryzach, gdy siedzi w plecaku. Jednak składanie go do stanu w jakim jest zaprezentowany na poście wyżej, jest zabawą podobna do  origami. Wynika to z tego, że materiał nieznacznie przybrał na „grubości”. Nie należy wtedy dociskać sznureczka od woreczka na maksa. Składam go tak elegancko tylko przed wyjazdem, gdy starannie pakuję plecak. W innych okolicznościach już się nie bawię i wrzucam go do woreczka złożony „byle jak” i nie widzę w tym wady.

Ręcznik nie łapie brzydkich zapachów. Najdłużej był używany przez 7 dni pod rząd. Zaczął coś tam „podśmierdywać” 6-go dnia. 7-go podmieniłem go na drugi czysty ręcznik, ale wtedy jeszcze nie odrzucał. Dla skontrastowania: turystyczny Quechua z Decathlonu śmierdzi już po jednym dniu. Tramp schnie szybko. Powieszony w temperaturze pokojowej wieczorem, po 12 w nocy jest już zwykle suchy. Krzywa schnięcia ręcznika w drugiej części testu. Na materiale pojawiają się białawe przebarwienia, które się łatwo spierają. Prawdopodobnie to środki, którymi się myłem  Nie razi to znacząco. Pewnego razu ręczniczek też zaskoczył mnie tym, że bardzo łatwo dał się doczyścić z porostów. Suszył się na biwaku przez noc na gałęzi. Ubrudził się tam tymi porostami. Wystarczyło wytrzepać, przetrzeć ręka i brud zlazł. Bawełniane ręczniki koleżanek były do prania. Obszycia i haftowane logo w doskonałym stanie, prócz kilku odstających nitek na rewersie znaczka firmy. Trwałość jest ponadprzeciętna. Nigdy się z nim nie patyczkowałem, a naprawdę jedynymi usterkami są te niteczki z logo. (To już naprawdę czepialstwo z mojej strony, bo się nie miałem do czego przyczepić).

Rewers logo producenta

Nie farbuje w praniu. Był przez czas użytkowania prany kilkadziesiąt razy. Uważam, że materiał nie uległ prawie wcale zniszczeniu. Odporny na wykręcanie i wyżymanie. Wielki plus za trwałość.

Materiał po 7 miesiacach uzytkowania

Test porównawczy – laboratoryjny ;) Przebieg:
1. Zważenie ręczników
2. Namoczenie w wodzie „do oporu”
3. Ręczne wyciśnięcie nadmiaru wodu
4. Odwirowania na 600 obr./min
5. Zważenie pod odwirowaniu
6. Suszenie w cieniu
7. Ważenie co godzinę
8. Ręcznik uznano za suchy gdy cala woda odparowała Pomiary wagi przeniesiono do tabelek, na podstawie których wykreślono wzory szybkości wysychania.
Gotowych ręczników:

Materiału:
(W przeliczeniu na jeden metr kwadratowy materiału)


By najlepiej porównać ręczniki i materiały przeliczyłem szybkość odparowywania wody na procenty.

Uwagi:
– Z wykresów by wynikało, że test wygrała ściereczka „Słoneczna kuchnia”. Ma ona jednak wymiary 30×31 cm, więc ciężką ją porównywać. Miarodajny byłby uszyty z kilku ściereczek ręcznik.
– Mimo porównywania dwóch takich samych ręczników z Decathlonu, o różnych kolorach jeden wypadł gorzej. Tłumaczę to złym odwirowaniem. Prawdopodobnie w pralce sąsiadował z ręcznikiem bawełnianym. Wnioski:
Żaden z ręczników szybkoschnących nie wygrał. Przy wyborze trzeba się więc kierować takimi kryteriami jak wymiary, cena, indywidualne preferencje. Dodatkowe gadżety.
Podsumowanie:

Świetny produkt godny polecenia! :) Plusy:
– trwałość
– odporność na nieprzyjemne zapachy
– pakowność
– niska waga Minusy
– dostępność tylko w jednym kolorze Ocena końcowa: 5 na 5 Link do strony producenta: http://www.fjordnansen.pl/site/?mod=offers&kat=36&prod=315


**Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Ręczniki] Fjord Nansen Tramp – test dzięki tuttu.pl

Dodaj komentarz