Share →
jawo

Budzę się po 5 rano. Za oknem ściana deszczu. Myślę „bez sensu”, ale słyszę, że współlokatorka już nie śpi. Wychodzę z pokoju i konsultuję swoją myśl. Okazuje się, że kumpel napiera, żeby mimo wszystko iść. Ok. 2 do 1 – idziemy. O 6.15 ruszamy z www.strama.eu w stronę Tatrzańskiej Kotliny, leje nadal. Godzinę później wysiadamy z busa – sucho… Radośnie ruszamy w stronę Chaty Plesnivec. W jednym miejscu trzeba być czujnym, gdyż szlak skręca w lewo, a ścieżka wyraźnie prowadzi prosto. Po drodze widoków nie ma, ale jest urodzaj kwiatków :).

Z cyklu „Gdy monsun napiera”

Plan na Hawrań upadł wraz z deszczem… Szybko pojawił się plan B, czyli:

Budzę się po 5 rano. Za oknem ściana deszczu. Myślę „bez sensu”, ale słyszę, że współlokatorka już nie śpi. Wychodzę z pokoju i konsultuję swoją myśl. Okazuje się, że kumpel napiera, żeby mimo wszystko iść. Ok. 2 do 1 – idziemy. O 6.15 ruszamy z www.strama.eu w stronę Tatrzańskiej Kotliny, leje nadal. Godzinę później wysiadamy z busa – sucho… Radośnie ruszamy w stronę Chaty Plesnivec. W jednym miejscu trzeba być czujnym, gdyż szlak skręca w lewo, a ścieżka wyraźnie prowadzi prosto. Po drodze widoków nie ma, ale jest urodzaj kwiatków :).

Lilia Złotogłów w rozkwicie – jeden z najładniejszych

Po ok. 1,5h docieramy do schroniska, zjadamy śniadanie i ruszamy dalej, w stronę Doliny Białych Stawów.

Chata Plesnivec

Widok z ganku Chaty

Szlak wiedzie chwilami lasem

ale w większości ścieżka jest widokowa, o ile coś zza chmur widać ;)

Kieżmarska

Kieżmarski Szczyt dziś jest wstydliwy

Nowy kwiatek w mojej wiedzy: Jastrzębiec Pomarańczowy

Podejście z Białych Stawów na Przełęcz Wyżnią jest krótkie, widać Dolinę w całej okazałości, resztę dziś trzeba sobie wyobrazić ;D

Wyżnia Przełęcz pod Kopą

Oraz Przełęcz pod Kopą

Widać jak chmury latają :)

No i zejście z Przełęczy do Tatrzańskiej Jaworzyny, wyraźnym, spokojnym szlakiem przez Dolinę Zadnich Koperszadów, co ciekawe, ze skoszonymi trawami przy szlaku!

Po drodze spotkanie z misiem

Na końcu pod Muraniem można się wyedukować na plenerowej wystawie geologicznej i podziwiać Murań…

…oraz panoramę ;D

Z Jaworzyny już tylko pół godzinki z buta na Łysą Polanę, bo obcięli kursy w rozkładzie Stramy i między 13 a 18 nic nie jeździ, a na taki odcinek stopa nam się łapać nie chce. Zakupy słowackie i w chałupę przepełnionym busem jadącym z Palenicy :).Jak wiadomo pogoda w Tatrach nie rozpieszcza i często lekceważy nasze plany. Ale szlaków jest na tyle dużo i są na tyle zróżnicowane, że i przy parszywej aurze można odbyć przyjemny spacer :) Całość zajęła nam 6h wraz z rekreacją, przystankami i przerwami na zdjęcia.

Wszystkie zdjęcia

 


**Zapraszamy do dyskuji na forum w temacie: [Tatry Słowackie] Z Tatrzańskiej Kotliny do Jaworzyny

 

Tagged with →  

Dodaj komentarz