Share →

h

Wstęp, czyli dlaczego akurat ta….
Kurtkę zakupiłam ponad dwa lata temu w sklepie Cerro Torre Wrocław. Nie planowałam zakupu, gdyż posiadałam starą kurtkę na gore Mammuta, zakupioną w lumpeksie, ale skusiła mnie cena. Jako pracownik zapłaciłam za nią niecałe 300zł. Aby uprzedzić dyskusję na ten temat, kolor sama wybrałam i był to wybór świadomy 😉
Pierwsze wrażenie – bardzo pozytywne. Kurtka lekka, wygodna, a przede wszystkim techniczna.
Tak prawdę powiedziawszy do testu skłoniło mnie przeczytanie testu kurtek w „n.p.m.” nr 11(80) listopad 2007, w którym moja kurtka brała udział. No i co do którego mam wiele uwag…
 

 

Specyfikacja techniczna- dane producenta:
Materiał: Poliamid
Membrana: Climatic Active 2L (16000/20000; obecnie szyta już na Climatic-u Extreme 2L 25000/25000)
Opis: Klejone szwy • kieszenie zewnętrzne • kieszeń na telefon komórkowy • mankiet przeciwśniegowy • wstawki streczowe • wywietrzniki • wodoodporne zamki błyskawiczne • funkcja zip-in (możliwość wpinania) • elastyczny ściągacz regulujący dolną krawędź • zakryte szwy • techniczny krój • rękaw techniczny • praktyczna kieszeń na rękawie. Zamki YKK

 

v

 

 

 

Wstęp, czyli dlaczego akurat ta….
Kurtkę zakupiłam ponad dwa lata temu w sklepie Cerro Torre Wrocław. Nie planowałam zakupu, gdyż posiadałam starą kurtkę na gore Mammuta, zakupioną w lumpeksie, ale skusiła mnie cena. Jako pracownik zapłaciłam za nią niecałe 300zł. Aby uprzedzić dyskusję na ten temat, kolor sama wybrałam i był to wybór świadomy 😉
Pierwsze wrażenie – bardzo pozytywne. Kurtka lekka, wygodna, a przede wszystkim techniczna.
Tak prawdę powiedziawszy do testu skłoniło mnie przeczytanie testu kurtek w „n.p.m.” nr11(80) listopad 2007, w którym moja kurtka brała udział. No i co do którego mam wiele uwag…
 
Materiał:
Materiał zewnętrzny (poliamid ripstop) moim zdaniem bez zarzutów. Po 2 latach dość solidnego „ciorania” w różnych warunkach, całorocznie, nie ma na nim jakiś bardzo widocznych śladów zużycia, nie mechaci się.  Wewnątrz, jak to w 2L, siateczka, która sięga do pasa, poniżej zwarty Poliamid, który również nie uzewnętrznia śladów mechacenia.
 
h
 
Krój:

Kurtka zdecydowanie techniczna. Jako jedna z wad we wspomnianym teście „n.p.m.”-u wymieniony był krótki krój. Dla mnie to zdecydowanie zaleta. Kurtka świetnie nadaje się pod uprząż (sprawdzone w skałach empirycznie). Dopasowana do kobiecej sylwetki, bez konieczności ściągania w pasie (dla bardziej szczupłych – ma taką możliwość), jak w przypadku klasycznej „parki”. Kurtka posiada  ściągacz w dolnym mankiecie, co zdecydowanie wystarcza zamiast pasa przeciwśnieżnego i tym samym czyni ją lżejszą . Przedłużana z tyłu – niweluje efekt „przewianych nerek”. Regulowany ściągaczem kołnierz z wysoką gardą to niewątpliwie zaleta, uczucie chłodu producent zniwelował wyściełaniem go polarkiem.

Rękawy:

Rękawy wyprofilowane, ze ściągaczem i dodatkowym rzepem na mankiecie. W zimowych warunkach rzep się nie przydaje, wystarczy ściągacz. Minusem jest długość rzepa, która w momencie, gdy założymy grubaśne rękawice może nie wystarczyć. Jest on bowiem krótszy niż możliwość rozciągnięcia się ściągacza, więc w hipotetycznej takiej sytuacji mamy kawał wiszącego przy mankiecie rzepa. W letnich warunkach rzep się jak najbardziej sprawdza. Szerokość rękawów w sam raz, jeżeli założymy pod spód jeszcze polar (ja noszę Thermal Pro i jest w sam raz).

 
h
 
Kaptur:
Jak dla mnie rewelacja. Kaptur posiada mały daszek, możliwość regulacji w obwodzie oraz z tyłu głowy na szerokość. Można go tak dopasować, że się go wcale nie czuje, nie krępuje ruchów i nie ogranicza widoczności. Jeżeli mogę go do czegoś porównać, to podobny jest w kurtce Berghaus’a „Alpinie Pro” (Gtx Paclite). W Hannahu jest on trochę mniejszy, nie mam pewności, czy spokojnie zmieściłby się kask, tak jak się to ma we wspomnianym Berghaus’ie.
Sposób regulacji natomiast bardzo zbliżony.
Po zapięciu gardy w kurtce i w kapturze, mamy pancerną osłonę przed wiatrem i zimnem.
I znowu odwołam się do mojego „ulubionego testu”. Testerka stwierdza, że jest on zbyt duży po zwinięciu do kołnierza. Jest to kwestia bardzo indywidualna, gdyż ja nigdy go nie zwijam. Latem spokojnie wisi na plecach i nie mam obaw, że go zgubię, gdyż zatrzaski są bardzo solidne. Gdyby się chcieć czepiać, to trochę szybko wyrabiają się zatrzaski najbardziej z przodu i one często się rozpinają.
 
Kieszenie:
Ilość kieszeni jak dla mnie wystarczająca. Dwie kieszenie przy pasie, dwie na piersiach na zewnątrz (wyściełane siateczką, można sobie zwiększyć wentylację) oraz dwie bezpieczne wewnątrz kurtki, jedna napoleońska i jedna na dole przy pasie, obie po lewej stronie. Po zapięciu pasa biodrowego przy plecaku raczej nie ma możliwości dostania się do dolnych kieszeni, ale trzy górne powinny wystarczyć, mi czasem nie wystarczały, gdyż przepełnienie ich było mało komfortowe dla kobiecych aspektów budowy ;). Poza tym kieszenie piersiowe nie nadają się do zwykłego „włożenia do nich rąk”, gdyż ich komory są w drugą stronę, więc aby coś wyjąć stosujemy metodę krzyżakową, czyli prawa do lewej, lewa do prawej.
   

 

h

 

Inne detale techniczne:

Zamki YKK świetnie się sprawdzają, na razie bez awarii. Podobnie zatrzaski (oprócz tych wspomnianych przy kapturze) i rzepy.
Prawie zapomniałabym wspomnieć o patce na zamku. Solidna, podwójna, zabezpieczona na dole i przy gardzie zatrzaskami, a na reszcie długości rzepami. I to bym zmieniła. Zdecydowanie mało wygodne są te rzepy, szczególnie, gdy trzeba kurtkę szybko zdjąć. Lepszym rozwiązaniem moim zdaniem byłyby zatrzaski, byle solidne.

Wodoodporność i oddychalność:

Kurtka wg producenta posiada membrane Climatic Active 2L o parametrach 16000 mm H2O wodoodporności i 20000 g/m2/24h oddychalności.
Zacznijmy od tego pierwszego parametru. No więc na wodoodporność kurtki nie mogę narzekać, przeżyła kilka solidnych zlew, m.in. w zeszłym roku Tatrach, i jak do tej pory nie przemokła ani razu. Solidnie fabrycznie zaimpregnowana, woda bardzo długo spływała po niej jak po kaloszu. Co prawda nie przeżyłam w niej kilku dni łażenia w ciągłym deszczu, a tylko jeden, ale i tak mile mnie zaskoczyła. Nosiłam ją z plecakiem i nawet w miejscach tarcia nie puściła. Plusem są podklejane szwy, dla mnie wręcz niezbędne jeśli mamy mówić o wodoodporności. Patka dobrze chroni zamek, więc nic mi się nie wlało 😉 Kieszenie na piersiach mają zamki laminowane, do których mam sceptyczny stosunek, ale póki co nic się nie wykrusza. Kieszenie na dole osłonięte patką. Ogólna ocena wodoodporności i rozwiązań ją podwyższających – bardzo dobra.
 

 

h

 

Przejdę teraz do parametru, który prawdopodobnie najtrudniej jest odczuć –  do oddychalności. Ja bezpośrednio przed zakupem kurtały miałam trochę do czynienia z GTX, ale zbyt mało, żeby się wypowiadać. Wcześniej natomiast długo służyła mi moja wypasiona kurteczka na membranie Foliatex z wielkim napisem Polmos Poznań (te rodzinne koligacje ;). Kiedy zaczęłam używać Venture’a, różnica sama mi się pchała na myśl, na plecy, pod pachy… Kurteczka nieźle oddychała, wentylacja też robiła swoje. Kurtka ma wentylację nie pod pachami (co bywa niewygodne, gdy zamek jest za sztywny), ale ma wentylatory równoległe do kieszeni na piersiach, bliżej bocznych szwów. W zamian pod pachami  mamy wstawki z cieńszego materiału, poza tym siatkowe kieszenie też „robią robotę”. Wiadomo, że w mega zlewie lub we mgle nic nie będzie oddychać, bo jak pokonać różnicę wilgotności, gdy na wierzchu 100% i pod spodem 100%, ale w innych warunkach sprawdzała się moim zdaniem porównywalnie do kurtki mojego męża (Salewa Protektor GTX). Ogólna ocena oddychalności i rozwiązań ją podwyższających – dobra.

Podsumowanie:

Kurtkę zdecydowanie polecam. Ja jej używam jako całorocznej, miejskiej i turystycznej. Odwołując się do testu z „n.p.m.”-u przytoczę fragment podsumowania:
„Do miasta i na krótkie wycieczki podmiejskie rewelacyjna.(…)Krój ogranicza jednak jej zastosowanie w połączeniu z plecakiem z zapiętym pasem biodrowym(…). Długość dyskwalifikuje ją do turystyki pieszej na późną jesień i zimę.(…)”
Jak dla mnie jest wręcz odwrotnie. Kurtka świetnie się nadaje na dłuższe wędrówki, jest lekka i łatwo ją skompresować i wrzucić do plecaka. Jak już o plecaku mowa, to jeżeli niemożność korzystania z dwóch kieszeni ma ją zdyskwalifikować do wędrówek z ekwipunkiem na plecach, to mam wrażenie, że połowa kurtek technicznych na rynku nadaje się do przeszycia na parasole do drogerii. Długość jest w sam raz na cały rok. Myślę, że każdy normalny turysta zimą zakłada jakąś bieliznę „w majty” i nic mu nie wieje. No ja tak robię – majtki z golfem podstawą egzystencji zimowego turysty ;).
A tak serio, to pomijając wcześniej wspomniane małe zmiany konstrukcyjno-techniczne, których bym dokonała, to absolutnie nie żałuję zakupu tej kurtki. Nie żałuję za wspomnianą na początku cenę, ale z ręką na sercu stwierdzam, że gdybym miała wywalić na nią 750zł (tak się teraz ceni model Venture II), to nigdy w życiu. Polecam, jak są wyprzedaże, do zakupu wcześniejszego modelu (na zdj. mój kolega w męskim odpowiedniku – model Nexus).

 

 

h

 

Zalety:

– dobra wodoodporność i oddychalność
– świetna impregnacja fabryczna
– wielofunkcyjność w turystyce pieszej i narciarskiej (na rower raczej nie polecam)
– wytrzymała, lekka i solidna

Wady:

– długość rzepów w mankietach rękawów (za krótkie)
– rzepy przy patce na zamku (moja subiektywna ocena wygody)
– kieszenie na piersi za blisko zamka głównego ( korzystanie z nich metodą krzyżakową – da się przyzwyczaić)
– cena !!! (750zł to lekka przesada)
 

 


** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie:  [Kurtki] Hannah Venture

Dodaj komentarz

Looking for something?

Use the form below to search the site:


Still not finding what you're looking for? Drop us a note so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...