Share →

jak widać dla Atonra i mnie, a potem i dla Mariano zlot potrwał dłużej. z Dewiatorem zapodaliśmy się w góreczki 15-go lutego, a opuściliśmy je 21-go.
 
podejście na Stoły:

bacówka na Stołach z rana:

a na zewnątrz mleko:

schodzimy ze Stołów:

 a przed nami wilcy:

Dolina Kościeliska czyli w drodze na Ornak:

zlot już przedstawiony na fotach, więc pokażę jedynie ciąg dalszy:

pożegnanie ze schronem na Hali Ornak:

wejście na Iwaniacką:

widok z Iwaniackiej w kierunku Tomanowej Przełęczy:

Mariano i Alternator pod Suchym Wierchem w oczekiwaniu na mnie:

a oto ja się toczę:

przebieranka na Ornaku:

obozowisko w okolicach Siwej Przełęczy (widok na Błyszcz):

Zachód słońca z widokiem na Pyszniańską Przeł. i Kamienistą:

Wschód słońca nad Starorobociańskim:

środek Baltoro po nocce:

chmurki szły coraz wyżej, a w tle Świnica:

Mariano w drodze na Starorobociański:

ujęcie nawisu spod Starorobociańskiego:

gdzieś pod szczytem:

Bystra spod Starorobociańskiego:

widmo Brockenu, czyli odbicie w chmurkach machającego mi Atanora ze Starorobociańskiego:

ostatnie widoki, bo za chwilę było już tylko mgliście, ciemno i wietrznie:

Mariano w okolicach Kończystej:

potem czas i chęci na zdjęcia minęły. od Jarząbczego po Wołowiec czekały nas ciężkie godziny, stąd jedno z ostatnich zdjęć w drodze do schronu na Chochołowskiej zrobione zostało na Rakoniu:

Mariano wcześnie z rana, po śnie w schronie poleciał w dom, natomiast Atanor i ja ruszyliśmy w kierunku schronu na Ornaku przez Iwaniacką:

po kolejnej nocce tym razem na Ornaku stwierdziliśmy, że dupów i tak nas nie opuści i robiąc pożegnalne zdjęcie w pokoju nr 3 udaliśmy się do Wrocławia w celu bycia powitanym i pożegnanym przez Waltera:

 
foty by Atanor:
 

o nie! to woda! wypłucze mi wszystkie elektrolity!


na szczycie Ornaku


http://www.youtube.com/watch?v=5UqC03aUmKM
jutro mamy tam iść


Mariano i jego Khumbu


wszelkie polityczne podobieństwa są dziełem przypadku  Mrugnięcie


oczekując na wschód…


Starorobociański w porannym słońcu


powoli "morze chmur" zaczęło nas podtapiać Chichot


…ale jeszcze udaje się uciec do góry

http://www.youtube.com/watch?v=SILqNdHVEAE
jeśli się przyjrzeć to widać "chmurospad"


Kończysty Wierch


na Rakoniu już po "wołaniu poprzez wiatr" widać, że było ciężko


… i zmęczenie na twarzach


oszronieni…


** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie:  III Rykowisko OUTDOOR.ORG.PL [16.II – 18.II.2oo7]

Tagged with →  

Dodaj komentarz

Looking for something?

Use the form below to search the site:


Still not finding what you're looking for? Drop us a note so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...