Share →
 Z Bystrzycy Górnej do Jugowic wiedzie dróżka nierówna i niegładka, którą co i rusz przecinają wiadukty kolejowe nieczynnej linii z Świdnicy do Jedliny Zdroju. Zaciekawiło mnie to, trochę popytałem i okazało się, że ta linia jest nieczynna od dwudziestu lat dla przewozów pasażerskich i piętnaście w ogóle, ale…

Z Bystrzycy Górnej do Jugowic wiedzie dróżka nierówna i niegładka, którą co i rusz przecinają wiadukty kolejowe nieczynnej linii z Świdnicy do Jedliny Zdroju. Zaciekawiło mnie to, trochę popytałem i okazało się, że ta linia jest nieczynna od dwudziestu lat dla przewozów pasażerskich i piętnaście w ogóle, ale…
Ale jest grupa zapaleńców, która jakoś utrzymuje tory w stanie przydatnym do spożycia dla małej drezyny. Poszukałem i znalazłem gościa, który zechciał nas przewieźć z Jugowic do Bystrzycy i nazad. Pogoda była jakby skrojona na drezynę. Duży uśmiech
Pojazd był uroczy, napędzany silnikiem fiata 126p, miał trąbkę sygnałową i w ciemnych tunelach z zieleni pan zapalał reflektorek. Zabierało toto cztery osoby do drezyny motorowej i pięć do doczepionej drezyny ręcznej.

Torowisko nie wyglądało porywająco, ale było w stanie dobrym. Tylko w jednym miejscu rozkradziono tory i tam “zapaleńcy” uzupełnili braki sztukując je kawałkami szyn. Jechaliśmy ten kawałek żółwim tempem.

A stan wiaduktów upewniał nas w tym, że jest cudnie i niemożliwie wręcz bezpiecznie. Okazało się jednak, że wiozący nas kolejarz znał tę trasę jak własną kieszeń.

Pędząca drezyna wyciskała nam łzy wzruszenia z oczóf:

Momentami jechaliśmy w tunelu zieleni, który był uformowany tylko na wielkość naszego pojazdu, a odrosty skracały się na pasażerach:

Niektóre dworce ocalały, część już rozebrano. Ten jest w Zagórzu:

Ocalał jeden wychodek, też w Zagórzu:

I wiadukty, wiadukty… Naliczyłem ich ze siedemnaście…

Duże:

I małe:

Zarośla i tunele z zieleni:

Oraz wykopy i tunele w skale:

I ostatni wiadukt przed Jugowicami, można się było nawet na nim zatrzymać (zresztą wszędzie można było Uśmiech)

Ostatni odcinek można było przejechać na własnym napędzie, czyli pan odczepiał ręczną drezynę i chętni mogli sobie pogejować ile wlezie. a nie jest to dla amatorów prosta sprawa.
Sama podróż to taka ciekawostka, której warto spróbować za umiarkowane pieniądze. W Jugowicach na stacji kolejowej za kilka dni odbędą się mistrzostwa Polski w “drezynowaniu” ręcznym, na dystansie 400 metrów.

 

** Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: Kolej bystrzycka, rajd drezyną.

Dodaj komentarz

Looking for something?

Use the form below to search the site:


Still not finding what you're looking for? Drop us a note so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...