Share →

Plan: krótka kima gdzieś na parkingu i od 4 atakujemy Rysy

 

Plany wyklarowały się w sobotnie popołudnie – o 22 wyjeżdżamy z Krakowa.

Ina straszy halnym, mówi, że duje strasznie, że chmury być mają, że śnieg ma padać – generalnie ma być przejebanie! Ale już siedzieliśmy w aucie, więc głupio by było zawrócić. Co tam, najwyżej wycieczkę skończymy w schronisku.
Plan: krótka kima gdzieś na parkingu i od 4 atakujemy Rysy

Z semowem śpimy w samochodzie, mad na zewnątrz. Zmarznięty budzi nas o 4:20.
Budziki mieliśmy na 3:30, ale mi się nie chciało wstawać, a mad ponoć swojego nie słyszał.
Kawka, herbatka i parę minut po 5 ruszamy z Palenicy.
Ja wybrałam się w nowych butach, co bardzo szybko okazało się błędem. Po 15 minutach czułam, że jeszcze trochę i będę mieć pęcherze. Ale uparcie szłam… do Wodogrzmotów. Zdjęłam buty, skarpetki i postanowiłam do schroniska pójść boso! Chłopacy najpierw się ze mnie śmiali, a potem powiedzieli, że tak to być nie może. Michał wrócił więc do samochodu i przyniósł mi niskie buty. Co za ulga! Dostałam szlaban na narzekanie do końca dnia :D.
W schronisku lądujemy chwilę po 8. Szybkie śniadanie, przymiarka raków do tych paskudnych butów i w drogę.



9:07 Czarny Staw. Przed nami tylko kilka osób i 900m przewyższenia. Droga przyjemna. Niestety dość szybko przychodzi moment, w którym muszę zmienić buty.



Mimo szlabanu narzekaniom nie ma końca. Każdy krok sprawia mi ogromny ból. Powtarzam tylko jak bardzo żałuję, że wzięłam te buty. Za radą Michała idę bokiem. Jest trochę lepiej, ale na szczyt to bokiem przecież nie dojdę… Małymi krokami do przodu. Mam ochotę ubrać salomonki i wrócić na dół. Ale idę. Przed 11 stwierdzam, że późno już i że nie dam rady dojść na szczyt, żeby wrócić za jasności. Madmun idzie do przodu, Michał ustala nam godzinę zero: o 13 zawracamy niezależnie od tego gdzie dojdziemy.

Idzie mi się coraz lepiej, ale mimo to poruszamy się bardzo wolno.
Czarny Staw powoli równa się z Okiem. Jesteśmy gdzieś pod Bulą.





Dalej poszliśmy rysą.



Dalej idziemy rysą. Taki ot “wariant R”. Dla mnie to zawsze jakaś nowość. Zimowa całka uczy się tu zaufania do… raków. Dla wszystkich niewierzących-to naprawdę działa! Krok za krokiem, krok za krokiem. Jest już 12 a końca rysy nie widać. Tylko co chwilę lecą na nas jakieś bryłki lodu i kamienie zrzucane przez idących przed nami. Kask na pewno by nie zaszkodził w tym miejscu.
Kolorowo nie jest



ale powoli wyłania się przełączka. Koniec rysy, koniec lodowego szlaku!



na przełączce spotykamy madmuna. Z przemoczonymi butami mówi, że wraca na dół, bo zimno.
A my? jeszcze kilka łańcuchów i o 12:45 stajemy na szczycie!







Dolina Białej Wody




Herbatka, baton, jeszcze kilka zdjęć i trzeba iść w dół. W końcu “godzina zero” właśnie minęła.
Schodzimy szlakiem, już po łańcuchach. Nie widzi nam się wracanie rysą. Zejście idzie dużo sprawniej niż szło podejście.





Tuż nad Stawem zdejmujemy raki. Ja szczęśliwa, że w końcu mogę zmienić buty. Nie był to szczyt komfortu, ale cieszę się, że udało mi się wejść i zejść bez większych pęcherzy i otarć. Nie da się ukryć, że gdyby nie Michał to byłaby zapewne “tatrzańska masakra pięt (albo i całych stóp) Scarpami” 🙂

Nad Czarnym Stawem spotykamy się z madem. Schronisko, Palenica, auto… Jedynie mi nie przemokły buty. Więc mimo, że były zajebiście niewygodne, to wynagrodzone mi to zostało suchymi stopami. Chłopacy zazdroszczą mi ‘adidasków’ i nie przestają narzekać na ból nóg i niewygodę 🙂

W międzyczasie zdzwaniami się z crimsonem, który gdzieś tam biegał po Zachodnich. Umawiamy się w “Adamo” na zasłużoną pizzę.
Tam dociera do nas ina i wszyscy razem idziemy na cmentarz zapalić świeczkę na grobie Dybelka.
Chwila zadumy i kierunek Kraków.
Jest 22-docieramy na miejsce. Niby tylko 24 godziny a emocji co najmniej za 48 🙂

Dziękuję bardzo chłopakom za tą wycieczkę – gdyby nie oni, na pewno bym tam nie weszła a zdecydowanie było warto 🙂
Liczę na więcej… jak zmienię buty 🙂


więcej zdjęć tu: https://picasaweb.google.com/116120167159802304529/IRysy#


Do dyskusji, zapraszamy na forum.

 

Tagged with →  

Dodaj komentarz

Looking for something?

Use the form below to search the site:


Still not finding what you're looking for? Drop us a note so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...