Share →

Plan wyjazdu w Małą Fatrę, zrodził się we mnie już w zeszłym roku, więc pozostało już tylko czekać na dogodny termin i poczytać trochę o okolicy. Gdy nadarzyła się okazja do wyjazdu, oczywiście zrealizowałem swój zamiar.

 

Środa, 2 maja 2012

Vrátna – výťah, , Poludňový grúň, , Veľký Kriváň, , Snilovské sedlo, , Chata pod Chlebom

Plan wyjazdu w Małą Fatrę, zrodził się we mnie już w zeszłym roku, więc pozostało już tylko czekać na dogodny termin i poczytać trochę o okolicy. Gdy nadarzyła się okazja do wyjazdu, oczywiście zrealizowałem swój zamiar.

Wyjazd był właściwie dzień wcześniej, bo pociąg TLK do Katowic mieliśmy o godz. 22:42. Tam przesiadka na Regio do Węgierskiej Górki i o godz. 6:19 jesteśmy na miejscu. Chwilę czekamy na Marka, z którym samochodem jedziemy pod dolną stację wyciągu Chata Vratna gdzie zaczynamy wycieczkę.
Najpierw szlak idzie lasem, ale jest to przyjemne podejście. Za to, zaraz po wyjściu z lasu, pokazuje się Veľký Rozsutec, symbol Parku Narodowego Małej Fatry.


Po dojściu pod Chate na Grúni i odpoczynku, ruszamy na Poludňový grúň. Podejście jest konkretne, jest również ślisko. Na szczycie podziwiamy widoki i czekamy na Marka, który miał okazję sprawdzić jak śliskie jest tutejsze błoto. Gdy Marek dochodzi, dowiadujemy się, że pozostałe ekipy są właśnie na Stohu, co udaje nam się potwierdzić wzrokowo. Widoki ze szczytu są bardzo ładne i rozległe, więc jest co obserwować


Dalej idzie się przez Steny, z których pięknie widać grań Małej Fatry


Na jego południowym szczycie robimy sobie dłuższy postój, a następnie wchodzimy na Chleb. Z niego to już tylko zejście do górnej stacji wyciągu na kofole i ruszamy dalej w trasę na Veľkého Kriváňa. Już z początku podejścia na wierzchołek rozciągają się ładne widoki na Pekelník i Malý Kriváň


Ze szczytu widzimy nawet ośnieżone Tatry i wiele innych okolicznych gór. Widać również doskonale trasę, jaką zrobiliśmy tego dnia.


Rozważamy by podejść tego dnia jeszcze na sedlo Bublen, by tam się rozbić z namiotami na noc, jednak nadciągająca burza powoduje zmianę planów i postanawiamy pójść do Chaty pod Chlebom na nocleg. Jeszcze tylko pamiątkowa fotka ze szczytu (od lewej: Marek, ja, Kasia)


Schodząc, spotykamy Karola z Olą na Snilovskym sedle, którzy postanawiają jeszcze wejść na Veľký Kriváň, a potem zobaczyć co dalej. Po drodze widzimy dużo krokusów, którym po prostu trzeba zrobić zdjęcie 🙂


Czwartek, 3 maja 2012

Chata pod Chlebom, , Snilovské sedlo, , Sedlo Rakytie

Burza, którą widzieliśmy wcześniej, ostatecznie przeszła bokiem, a ponieważ nocne niebo zapowiadało ładna widoczność rano, więc nastawiam budzik na 4:50, by zobaczyć wschód słońca. W końcu jestem w schronisku, z ładnym widokiem na okolicę. Gdy większość sobie jeszcze śpi, ja z Kasią podziwiamy budzący się do życia nowy dzień. Warto było wstać tak wcześnie


Gdy już wszyscy wstali, jemy śniadanie, pijamy kofolę, robimy wspólne zdjęcie i ruszamy dalej już w 9 osób. Na szlaku pod Wielkim Krywaniem, część ekip[y zostawia plecaki i idzie na szczyt, a Ci, co byli tam wczoraj siedzą i pilnują plecaków. Następny odcinek grani bardzo mi się podobał pod względem widokowo – trasowym. Spotkaliśmy również na trasie trochę śniegu


Po wejściu na Malý Kriváň robimy dłuższy postój, gdzie jest czas na jedzenie oraz dłuższe podziwianie widoków. Później idziemy na Suchý przez Biele skaly, które okazują się bardzo fajnym skalnym odcinkiem szlaku, na którym w niektórych miejscach trzeba używać rąk do bezpiecznego pokonywania szlaku.


Podczas zejścia do Chaty pod Suchým, słychać przechodzącą bokiem burzę, jednak omija nas ona i nie mokniemy (zresztą, tego dnia burze towarzysza nam od rana, jednak wszystkie przechodzą przez okoliczne pasma górskie). W schronisku jemy obiad, na który niektórzy musieli długo czekać, bo pracujący tam gościu nie radził sobie z realizacją kilku zamówień jednocześnie. W tym miejscu też część osób postanawia spędzić nocleg, więc dalej idziemy już tylko w 5 osób.


Niestety, już po kilkunastu minutach od wyruszenia w dalsza trasę zaczyna padać deszcz, który z większą lub mniejszą częstotliwością będzie nam towarzyszył do końca dzisiejszej trasy. Po drodze zwiedzamy Starý hrad i na nocleg lądujemy na sedle Rakytie, gdzie rozbijamy namioty. Miłym zaskoczeniem dla mnie jest obecność wiaty, której nie mam zaznaczonej na mapie.

Piątek, 4 maja 2012

Sedlo Rakytie, , Veľká lúka, , Chata na Martinských holiach

Rano wstajemy z zamiarem dojścia gdzie się uda. Jemy śniadanie. zwijamy namioty i ruszamy dalej.


Niestety dochodzimy tylko do sedlo Javorina, gdzie chowamy się pod wiatą i czekamy aż minie ulewa. Po tym, jak się rozpogodziło ruszamy dalej, z nadzieją, że już się wypadało. Większość dzisiejszej trasy pokonujemy w chmurach, tak więc, trudno powiedzieć czy są stamtąd ładne widoki, ale pewnie są ;-P


Na Krížavie zaczyna ponownie mocno lać, a my natykamy się na betonowy płot, który musimy obejść. W tym miejscu decydujemy też, że schodzimy do Chaty na Martinských holiach. Tam nocuje, płacąc za to 14€. Przynajmniej mamy nielimitowaną ciepłą wodę i ogrzewanie, więc suszymy wszystkie rzeczy, łącznie z namiotami.

Sobota, 5 maja 2012

Chata na Martinských holiach, , Veľká lúka, , Kľak, , Útulňa pod Kľakom

Tego dnia mamy w planie dużo przejść, więc o 7.15 wyszliśmy z Chaty na Martinských holiach. Nasze wyjście, zostało trochę opóźnione, m.in. przez piękne widoki, które ukazały nam się za oknem. Wraz z nabieraniem wysokości, te widoki stawały się coraz lepsze, że aż szkoda było iść dalej.




Idąc już granią, doszliśmy do szczytu Veterné, który kojarzy mi się ze zdjęciami Bieszczadów (nie miałem przyjemności jeszcze w nich być). Taka płaska i łagodna powierzchnia grzbietu.


Nastawialiśmy się, że wodę uzupełnimy w źródle za sedlem Majbikova, jednak pomimo uważnego przejścia tego odcinka, żadnego źródła nie znaleźliśmy, więc byliśmy zmuszeni iść dalej po wodę. Po dojściu na Hnilická Kýčera czekamy na resztę podziwiając widoki, a następnie rozpoczynamy zejście w dół, na Sedlo pod Hnilickou Kýčerou. Tutaj musze zgodzić się z wikipedią, która twierdzi, że jest to jedno z najbardziej stromych miejsc w Małej Fatrze. Na przełęczy znajdujemy wodę, jemy obiad i spędzamy półtorej godziny na nicnierobieniu. Dalsza trasa mija na wędrówce głównie lasem, z którego wychodzimy by wejść na szczyt Skalky, na którym mocno wieje, jednak są również ładne widoki na okolicę, w tym na Wielką Fatrę. Kolejnym ciekawszym miejscem była Ostrá skala, z której było widać ładne, zalesione szczyty.


Dalej to już tylko podejście na niedaleki Kľak, z którego widać rozległą panoramę na okolicę.


Teraz zostało już tylko zejście do Útulňi pod Kľakom, gdzie spędzamy noc w całkiem komfortowych warunkach. Ciekawym zjawiskiem był fakt, że mając 20-30m od chaty źródło z wodą, to wodę na herbatę gotowaliśmy po zlaniu resztek z czterech butelek, bo nikomu nie chciało się iść po nią do źródła 😉

Niedziela, 6 maja 2012

Útulňa pod Kľakom, , Pod Skalou, , Fačkovské sedlo

To już niestety ostatni dzień wędrówki i to dodatkowo krótki. Najpierw Karol z Olą wychodzą szybciej, bo po 8 mają autobus. Później zwijamy się my, bo Marek umówił się, że samochód na przełęczy będzie koło 9.30. Przed chatą wita nas taki widok


Po drodze mamy takie widoki


Jednak najpiękniejsza panorama rozpościera się ze szczytu Reváň. My co prawda nie widzimy zbyt dobrze okolicy, jednak i tak jest pięknie


Na przełęczy jesteśmy koło 9.20, czekamy kilka minut na otwarcie tutejszego baru by napić się kofoli i wracamy już do Polski. Przed odjazdem, jeszcze ostatni rzut oka na Kľaka


O 11:50 jesteśmy w Węgierskiej Górce, gdzie żegnamy się z Markiem i pociągiem Regio o 12:25 jedziemy do Katowic. Tam przesiadka na TLK do Wrocławia i z 30 minutowym opóźnieniem, o 18:50 jesteśmy we Wrocławiu.

Był to świetny wyjazd, w piękne góry i generalnie z ładną pogodą – mieliśmy szczęście, bo większość burz mijała nas bokiem.

Więcej zdjęć w większej rozdzielczości: https://picasaweb.google.com/100322683368167953190/MalaFatra0206052012


Do dyskusji, zapraszamy na forum.

Tagged with →  

Dodaj komentarz

Looking for something?

Use the form below to search the site:


Still not finding what you're looking for? Drop us a note so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...